Obserwuj w Google News

Został wygwizdany, a teraz przeprasza za farsę kibiców i Hurkacza. "To wstyd"

2 min. czytania
16.11.2023 11:36
Zareaguj Reakcja

Stefanos Tsitsipas przeprosił kibiców i Huberta Hurkacza za to, że wyszedł na mecz przeciwko Holgerowi Rune, mimo że czuł się źle i musiał zakończyć spotkanie kreczem po trzech gemach. - Chciałbym przeprosić wszystkich kibiców, którzy przyszli na dzisiejszy mecz. Jestem zdruzgotany emocjonalnie, że nie mogłem go dokończyć. To wstyd, że nie pozwoliłem innemu zawodnikowi wskoczyć w moje miejsce - powiedział Grek na konferencji prasowej.

Został wygwizdany, a teraz przeprasza za farsę kibiców i Hurkacza. "To wstyd"
fot. East News

Wtorkowy mecz Stefanosa Tsitsipasa z Holgerem Rune w ramach drugiej kolejki fazy grupowej ATP Finals trwał zaledwie trzy gemy. Wszystko z powodu kreczu Greka, któremu grę uniemożliwiła kontuzja pleców. Szósty obecnie tenisista świata zmaga się jednak z tym urazem już od dłuższego czasu i w związku z nim nie dokończył jednego z treningów poprzedzających Turniej Mistrzów. Mimo to wyszedł do pierwszego spotkania z Jannikiem Sinnerem i przegrał 4:6, 4:6.

- Trenowałem przez ostatnie kilka dni, ale mogłem spędzić bardzo mało czasu na korcie, ponieważ odczuwam ból podczas poruszania się. Problem leży w plecach, bardzo mnie bolą i w innych meczach byłem w stanie to znieść, ale dziś nie dało się z tym wytrzymać. Już na rozgrzewce poczułem duży dyskomfort i zdałem sobie sprawę, że dokończenie meczu nie będzie możliwe - wyznał Tsitsipas na konferencji prasowej.

Redakcja poleca

Stefanos Tsitsipas przeprosił kibiców i Hurkacza

25-letni tenisista został wygwizdany przez kibiców siedzących na trybunach, ponieważ ci poczuli się oszukani. Wszak kupili bilety przede wszystkim na pojedynek Greka z Duńczykiem, a zobaczyli jedynie spotkanie deblowe i zaledwie trzy gemy singla. Ateńczyka skrytykowali również mocno eksperci, którzy zwrócili uwagę na to, że Tsitsipas czuł się źle już przed meczem i gdyby wcześniej podjął decyzję o wycofaniu się, do gry wskoczyłby pierwszy rezerwowy, którym w tym przypadku był Hubert Hurkacz. Tak się jednak nie stało i Polak rozegrał jedynie pokazowego seta w starciu z innym rezerwowym - Taylorem Fritzem, a w czwartek zagra - ze swojej perspektywy - mecz "o nic" z Novakiem Djokovicem.

- Chciałbym przeprosić wszystkich kibiców, którzy przyszli na dzisiejszy mecz. Jestem zdruzgotany emocjonalnie, że nie mogłem go dokończyć. To wstyd, że nie pozwoliłem innemu zawodnikowi wskoczyć w moje miejsce, który byłby w stanie coś zrobić więcej - powiedziała szósta rakieta świata. - Moi lekarze podczas niezliczonych konsultacji dali mi zielone światło, abym mógł grać i wykazać się, ale od początku czułem się okropnie. Nienawidzę konieczności wycofywania się i okropne jest dla mnie opuszczenie turnieju w ten sposób, ponieważ długo czekałem na możliwość zrobienia tutaj czegoś ważnego i ciężko pracowałem, aby być w jak najlepszej formie - dodał.

Największym sukcesem Stefanosa Tsitsipasa jest triumf właśnie w ATP Finals w 2019 roku. Grek dwukrotnie docierał ponadto do finału Wielkiego Szlema - w 2021 w French i Australian Open.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap