Obserwuj w Google News

Magda Linette w opozycji do najlepszych tenisistek. Polka broni WTA

2 min. czytania
05.11.2023 15:45
Zareaguj Reakcja

W ostatnich dniach toczy się ogromna burza wokół WTA Finals w meksykańskim Cancun. Na warunki narzekają tenisistki oraz trenerzy. W opozycji jest natomiast Magda Linette, która broni organizacji. - Zupełnie się nie zgodzę, że nie jesteśmy słuchane przez władze WTA - stwierdziła Polka w rozmowie z portalem Wirtualna Polska SportoweFakty.

Magda Linette
fot. Pawel Wodzynski/Dzien Dobry TVN/East News

Tegoroczny WTA Finals w meksykańskim Cancun to prawdziwy horror i absurd dla tenisistek oraz kibiców. Przypomnijmy, że w turnieju bierze udział osiem najlepszych rakiet na świecie, jednak rywalizacja nie odbywa się tak, jak każdy by tego chciał. Mecze są praktycznie codziennie przekładane z powodu szalejącego deszczu. Dodatkowo, gdy uda się wejść na kort, to wtedy tenisistki muszą walczyć nie tylko z rywalką, ale także z porywistym wiatrem.

Magda Linette staje w obronie WTA

Organizatorom nie pomaga również fakt, że kort do WTA Finals był robiony naprędce i właściwie skończony tuż przed startem imprezy, co uniemożliwiło zawodniczkom rozeznania się na nowej nawierzchni. Krytycznych uwag ze strony tenisistek i trenerów nie brakuje. Ostre słowa w kierunku WTA skierowały m.in. liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka, czy trener Igi Świątek, Tomasz Wiktorowski. Mimo katastrofy, jakim jest turniej w Meksyku, Magda Linette broni decyzji WTA.

- Zupełnie się nie zgodzę, że nie jesteśmy słuchane przez władze WTA. Czy jednak wszystko jest tak, jakbyśmy chciały? Też na pewno nie - stwierdziła w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

Polka w opozycji do czołowych tenisistek

- Nie do końca rozumiem narzekania tenisistek. Oczywiście, na ich miejscu też bym była zdenerwowana pewnymi wydarzeniami, ale nie na wszystko mamy wpływ, jak na przykład na pogodę. O pewnych sprawach było jednak wiadomo długo wcześniej. Dochodzi do sytuacji, gdy zawodniczki są zaskoczone pewnymi faktami, jednak aby wiedzieć, wystarczyło po prostu przeczytać e-maila - dodała.

Linette ubolewa nad sytuacją w Cancun. Jej zdaniem turniej tej rangi powinien odbywać się w jednym mieście przez kilka lat. Zmniejszyłoby to wszelkie niedociągnięcia organizatorów.

- Bardzo mi przykro, że tak to wygląda, WTA Finals jest imprezą wielkiej rangi. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby podpisanie umowy na kilka lat, by WTA Finals odbywały się przez taki okres w jednym miejscu. To na pewno jeszcze bardziej wzmocniłoby pozycję zawodów. Bardzo żałuję, że tak się do tej pory nie stało - przyznała.

WTA Finals powoli dobiega końca. Jeszcze dzisiaj ma zostać dokończony drugi półfinał pomiędzy Igą Świątek, a Aryną Sabalenką. Finał został przełożony na poniedziałek, 6 listopada.

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska SportoweFakty

Nie przegap