Zamknij

"Przewracano dzieci i osoby niepełnosprawne". Skandal podczas PŚ w Zakopanem

15.01.2023 19:45

Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej poinformował po zakończonym w niedzielę indywidualnym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem, że przed rozpoczęciem zawodów miały miejsce istnie dantejskie sceny. - Zgniatano ludzi, przewracano dzieci i osoby niepełnosprawne - przekazał działacz.

Kibice w Zakopanem
fot. PAP/Grzegorz Momot

Zainteresowanie Pucharem Świata w skokach narciarskich przeżywa wyraźny renesans – twierdzi branża hotelarska spod Giewontu. Organizatorzy zawodów jednak nie poradzili sobie organizacyjnie ze wpuszczaniem kibiców na trybuny. Według świadków, przy wejściu do sektorów doszło do przewracania dzieci, a nawet osób niepełnosprawnych.

O odradzającym się zainteresowaniu skokami świadczą wyprzedane wszystkie bilety, zarówno na konkurs drużynowy, jak i indywidualny. Najtańsze bilety kosztowały 200 zł, a u tzw. koników, którzy przed sobotnimi skokami próbowali nielegalnie sprzedawać wejściówki, kosztowały one 750 zł.

Ogromne zainteresowanie PŚ w Zakopanem

- Hotelarze z Zakopanego wyraźnie odczuwają zwiększenie popytu spowodowanego skokami i widzimy trend powrotu kibicowania do najlepszych czasów, jakie były za sukcesów Adama Małysza. Hotele są pełne, a na Krupówkach jest gwarno – ocenił w rozmowie z PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Dodał, że większość kibiców decydowała się na wykupienie wejściówek na jeden dzień. Według policji sobotni Puchar Świata na trybunach Wielkiej Krokwi oglądało 15 tys. kibiców, a poza terenem skoczni zebrało się ok. 10 tys. osób.

Według świadków sobotnich zawodów, organizatorzy skoków nie poradzili sobie ze wpuszczeniem widzów do poszczególnych sektorów, co powodowało duże zamieszanie, niepokój i nerwy. Ponadto wielu kibiców wniosło na teren imprezy alkohol w szklanych butelkach.

"Przewracano dzieci i osoby niepełnosprawne"

- Organizatorzy skoków mieli w kompletnej ignorancji kibiców z uwagi na zupełne niedoprecyzowanie informacji o wejściach na teren skoczni, do poszczególnych sektorów. Takie informacje nie znalazły się na biletach, a już kompletnie nie było ich na stronach internetowych Wielkiej Krokwi czy Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, której notabene nie ma - zwrócił uwagę Wagner.

Jak wyjaśnił, zabrakło szczegółowych opisów, drogowskazów czy objaśnień, którym wejściem trzeba wejść do poszczególnych sektorów.

- Na przykład do sektora D dało się wyjść tylko przez dwie bramki i działy się tam dantejskie sceny, łącznie ze zgniataniem ludzi, przewracaniem dzieci i osób niepełnosprawnych. Ludzie byli wypychani, aby udrożnić przejazd dla służb ratunkowych, co powodowało napieranie tłumu chcącego wejść. Operator skoczni nie zagwarantował stref buforowych, do których mogliby wejść i goście nieposiadający biletów. To jest jeden wielki skandal – krytykował Wagner.

loader

RadioZET.pl/PAP