Zamknij

Nieprawdopodobna końcówka Polaków, biało-czerwoni pożegnali się z mundialem

04.12.2022 17:56

Reprezentacja Polski przegrała z Francją 1:3 (0:1) w niedzielnym meczu 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze. Tym samym biało-czerwoni zakończyli swój udział na tegorocznym mundialu. Honorowego gola dla naszej kadry zdobył Robert Lewandowski. Kapitan polskiej drużyny wykorzystał rzut karny, który został... powtórzony.

Lewandowski
fot. PAP/EPA

Polscy piłkarze rozpoczęli mecz 1/8 finału z Francją wysoko, ale to Trójkolorowi atakowali. Mimo to biało-czerwoni wychodzili pressingiem na rywali dużą liczbą zawodników, grając agresywnie już na połowie rywala.

Obrońcy tytułu nie mieli z nami łatwo, zwłaszcza że polscy obrońcy znakomicie nie dawali drużynie Didiera Deschampsa możliwości prostopadłych zagrań w nasze pole karne. W 21. minucie po świetnej obronie Wojciecha Szczęsnego, który powstrzymał strzał Antoine'a Griezmanna. Polacy natychmiast ruszyli z szybkim atakiem zakończonym uderzeniem Roberta Lewandowskiego, ale 34-latek posłał piłkę obok bramki Hugo Llorisa.

Polacy pokazywali, że potrafią wyjść z własnej połowie, ale jednocześnie koncentrowali się na bronieniu. W 29. minucie mieliśmy mnóstwo szczęścia. Ousmane Dembele dogrywał futbolówkę z prawego skrzydła, ale Giroud fatalnie spudłował, nie wbijając piłki do pustej bramki. Dziewięć minut później to Polacy byli o krok od otworzenia wyniku spotkania. Piotr Zieliński potężnie huknął na bramkę Llorisa, ale ten jakimś cudem obronił strzał kolanami. Potem próbował dobijać Jakub Kamiński, ale futbolówkę z linii bramkowej wybili francuscy defensorzy.

Niestety, przed samym końcem pierwszej połowy Francuzi wyszli na prowadzenie. W 44. minucie Kylian Mbappe popisał się krótkim, ale i celnym podaniem w pole karne między naszych obrońców. Tam znalazł się Giroud, który pokonał Szczęsnego. Nasz golkiper nie miał nic do powiedzenia przy uderzeniu tuż przy słupku.

Po zmianie stron polscy piłkarze kontynuowali otwarty futbol. Bardzo dobrze w defensywie prezentował się Bartosz Bereszyński i Matty Cash, którzy nie dawali rywalom ani chwili spokoju. Jednocześnie biało-czerwoni nie pozwalali rozwijać szybkich ataków mistrzom świata.  W 58. minucie serca polskich kibiców zadrżały mocniej, kiedy Szczęsny zderzył się z Cashem w walce po dośrodkowaniu piłki w obręb szesnastki. Na szczęście skończyło się tylko na strachu i po chwili obaj wrócili do gry.

Waleczni Polacy nie dali rady Francji, mistrzowie świata w 1/4 finału

Niestety, w 75. minucie Francuzi podwyższyli prowadzenie. Polacy mocno zaryzykowali wychodząc pod bramkę przeciwnika. Nikt nie zdołał wrócić do asekuracji Kamila Glika. Wówczas piłkę otrzymał Mbappe i potężnym strzałem umieścił piłkę pod poprzeczką.

W ekipie biało-czerwonych pojawiło się zwątpienie, a drugi stracony gol wyraźnie podciął nam skrzydła. Francuzi w pełni kontrolowali mecz, mając upragniony wynik. Jednak doliczony czas gry był kompletnie szalony. Najpierw w 91. minucie Mbappe po raz drugi wpisał się na listę strzelców, popisując się fantastycznym uderzeniem w górny róg bramki. Mimo że Szczęsny wyciągnął się jak struna, nie był w stanie zatrzymać futbolówki.

Na sam koniec Upamecano dotknął piłkę ręką po dośrodkowaniu Kamila Grosickiego. Akcja była sprawdzana przez VAR, a sędzia Jesus Valenzuela finalnie podyktował jedenastkę dla reprezentacji Polski. Do rzutu karnego podszedł Lewandowski, ale jego strzał obronił Lloris. Jednak napastnik Barcelony powtarzał jedenastkę, ponieważ francuski golkiper za szybko wyszedł z bramki. W drugiej próbie 34-latek już się nie pomylił, zdobywając honorowego gola dla biało-czerwonych.

Ostatecznie Francja wywalczyła awans do ćwierćfinału MŚ, pokonując Polskę 3:1. Dla podopiecznych Czesława Michniewicza przygoda na mundialu w Katarze zakończyła się w 1/8 finału.
Francja - Polska 3:1 (1:0).

Bramki: 1:0 Olivier Giroud (44), 2:0 Kylian Mbappe (74), 3:0 Kylian Mbappe (90+1), 3:1 Robert Lewandowski (90+9-karny).

RadioZET.pl