Zamknij

"Michniewicz nie chciał pieniędzy z premii". Stanowski ujawnił fakty ws. afery

07.12.2022 13:45

Krzysztof Stanowiski w najnowszym filmie z cyklu Mundialowe Zero zdradził, jak według jego informacji wyglądała rozmowa w szatni kadry na temat premii od premiera Morawieckiego. - Kamil Glik powiedział mi, że temat załatwiono w 5 minut, góra 10. Trener Michniewicz i jego asystent Kamil Potrykus powiedzieli, że nie chcą partycypować w podziale premii – stwierdził współzałożyciel Kanału Sportowego.

Stanowski ujawnił fakty ws. afery. "Michniewicz nie chciał pieniędzy z premii".
fot. Iwanczuk/Sport/REPORTER

Według poniedziałkowych doniesień Wirtualnej Polski premier Morawiecki miał obiecać zawodnikom reprezentacji, że gdy awansują do fazy pucharowej, otrzymają "premię w wysokości co najmniej 30 mln zł". Informacje te wywołały falę krytyki. Media donosiły później, że podział premii stał się osią konfliktu pomiędzy selekcjonerem a Robertem Lewandowskim.

Inne informacje podał Krzysztof Stanowski, który, jak powiedział w programie Mundialowe Zero, rozmawiał o sprawie z Kamilem Glikiem. - Temat premii wywołano po meczu z Argentyną, a nie, tak jak pisano, przed nim. Piłkarze wtedy zaczęli rozmawiać, czy premier faktycznie wywiąże się z obietnicy, którą im dał. (…) Dzisiaj skontaktowałem się z Kamilem Glikiem, by zapytać, jak było. Kamil powiedział, że ten temat załatwiono w 5, góra 10 minut. Potem skonsultowano te pomysły z trenerem Michniewiczem, który powiedział, że on razem z asystentem Kamilem Patrykusem nie chce partycypować w premiach, a reszta sztabu – 30 osób, kitmanów, ochroniarzy, kucharz, ekipę Łączy nas piłka – oni dostali równe premie, jeśli w ogóle będą jakieś - relacjonował współzałożyciel Kanału Sportowego.

Stanowski dodał też, że według jego informacji w szatni nie było żadnych kłótni ani sporów na temat pieniędzy. - Trener dał krótki przekaz: Panowie, nie skupiajcie się na premiach, bo na razie ich nie ma, a po drugie – nie dopuśćcie, by pieniądze nas poróżniły, mamy za dobrą atmosferę. Trener Michniewicz chciał, by piłkarze podzielili się równo, bo wychodził z założenia, że rezerwowi także odgrywają ważną rolę. Minęło kilka chwil i do trenera przyszedł Wojciech Szczęsny, który powiedział: „wszystko już ustalone”. Nie było żadnych większych kwasów. To cała historia. To nie było przed meczem z Argentyną, tylko po. Nie było kłótni, tylko rozmowa, która nie trwała 10 godzin, a 10 minut. Wszyscy rozeszli się w zgodzie. Michniewicz miał nie dostać nic – podsumował Stanowski.

Stanowski cytuje reprezentanta. "Rodziny nie mieszkały z kadrą. Do Kataru przyleciała za moje pieniądze" 

Stanowski przeczytał też w programie wiadomość od Kamila Glika, który zdementował informacje o rodzinach piłkarzy mieszkających razem z reprezentacją. Obrońca kadry jasno stwierdził, że sam zapłacił za przelot żony, dzieci i mamy, zakwaterował je daleko od bazy reprezentacji, a spotkania odbywały się tylko za zgodą trenera. 

Treść wiadomości od Kamila Glika, którą zacytował Stanowski: "niech nie dopisują teorii o rodzinach, bo to krzywdzi po prostu. Wiesz, ja mam to w dupie, ale to, że moja żona z dziećmi, teściowa, mama, przyjechały na 10 dni za moje pieniądze (250 tys. złotych) do hotelu oddalonego o 40 minut od nas, to jest złe? Widziałem się z rodziną dwa razy - po meczu z Meksykiem i Arabią, bo było pozwolenie. No i po spotkaniu z Francją, gdy było wiadomo, że wracamy. Robienie krzywdy rodzinie, mówienie, że nam przeszkadzały, że za pieniądze PZPN-u się bawiły, to najwyższe skur*******wo z możliwych". 

Stanowski dodał, że według niego rodziny piłkarzy, poza nielicznymi wyjątkami wynikającymi z trudnych sytuacji, nie mieszkały z reprezentacją. - 4 pojedyncze osoby spędziły noc w innym skrzydle hotelu. (...). Piłkarze musieli wykupić rodzinom pobyt w hotelach oddalonych od bazy o wiele minut - dodał w programie "Mundialowe Zero".

Morawiecki: nie będzie żadnych pieniędzy rządowych na premie

We wtorek premier Morawiecki opublikował wpis na Facebooku, w którym jasno zadeklarował, że wycofuje się z pomysłu przyznawania premii piłkarzom. "Wyjście polskiej reprezentacji po 36 latach z grupy i zagranie w 1/8 finału Mistrzostw Świata to wielka radość. Zagraliśmy dobry mecz z obecnym mistrzem świata - reprezentacją Francji. Polacy podjęli rzuconą rękawicę. Uważam również, że nagradzanie za wyniki na najbardziej prestiżowych turniejach jest ważnym elementem całości systemu i zarazem rolą Związku oraz głównych sponsorów. Na koniec wprost: nie będzie rządowych środków na premie dla piłkarzy" - napisał premier.

Więcej na temat premii dowiemy się z czwartkowej rozmowy Radia ZET, która zacznie się o godz. 8:02. Gościem Bogdana Rymanowskiego będzie selekcjoner Czesław Michniewicz. 

loader

RadioZET.pl/PAB