Zamknij

Słowa Lewandowskiego dotknęły Michniewicza. Odbyła się męska rozmowa

06.12.2022 11:12

Słowa Roberta Lewandowskiego bezpośrednio po porażce z Francją w 1/8 finału MŚ 2022 w Katarze uderzyły Czesława Michniewicza - oznajmił Łukasz Wiśniowski w programie "Foot Truck". Podczas pożegnalnej kolacji panowie wszystko sobie wyjaśnili. Przynajmniej tak się wydaje.

Czesław Michniewicz i Robert Lewandowski
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER/EastNews

- Potrzebna jest radość z gry, to będzie ważny element nawet w najbliższej przyszłości. Gdy gramy ofensywnie, jest inaczej, ale gdy defensywnie, radości nie ma - mówił Robert Lewandowski po przegranym spotkaniu z Francją. Porażka oznaczała zakończenie gry reprezentacji Polski w MŚ 2022 w Katarze. I chociaż wypowiedź kapitana kadry dotyczyła jego gry w drużynie narodowej przez najbliższe lata aż do mundialu 2026 w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Meksyku, została odebrana jako krytyka taktyki obranej przez selekcjonera Czesława Michniewicza.

Przeciwko aktualnym mistrzom świata nasza drużyna narodowa zagrała ofensywnie, ładnie dla oka, choć nieskutecznie. Duży wpływ na postawę Polaków miał wreszcie Piotr Zieliński, który w fazie grupowej - w konfrontacjach z Meksykiem, Arabią Saudyjską i Argentyną - był schowany. Dobrze spisywał się też Sebastian Szymański. Podopieczni Michniewicza wykreowali wreszcie kilka okazji bramkowych, co wcześniej zdarzało się sporadycznie. W pierwszej części imprezy tego brakowało.

Michniewicz rozmawiał z Lewandowskim

- Ci, co nie grali dobrze w defensywie, siedzą już w domach i oglądają mundial w telewizji, więc to żaden zarzut w stosunku do nas. Obraliśmy taką strategię na wyjście z grupy. Awansowaliśmy i teraz chcemy zagrać inaczej. Taki mamy plan, ale zobaczymy, co wydarzy się na boisku. To jest mecz o "być albo nie być", przegrywający odpada. Nie boimy się. Marzyliśmy o wyjściu z grupy. Wszystko, co teraz zrobimy, będzie już na plus. Napawamy się dumą. Szanujemy rywala, doceniamy jego klasę, ale nie ma nas w strachu i nie przejmujemy się tym, co inni o nas mówią - podkreślał selekcjoner przed starciem z "Trójkolorowymi". I właśnie dlatego słowa Lewandowskiego miały go dotknąć. Awans do 1/8 finału był planem minimum i został on zrealizowany.

Michniewicz miał się tak przejąć opinią kapitana kadry, że postanowił z nim porozmawiać podczas pożegnalnej kolacji w Katarze. Nieco kulis z wymiany zdań zdradził Łukasz Wiśniowski w programie "Foot Truck".

- Jedna rzecz to jest to, co Lewandowski powiedział na gorąco po meczu. A druga rzecz to jest, jak Lewandowski rozmawiał z Michniewiczem. Mam przekonanie, że te słowa bezpośrednio po meczu uderzyły Michniewicza, poczuł się personalnie dotknięty. Panowie po kolacji odbyli rozmowę i porozmawiali w sposób przyjacielski, puentując tę rozmowę takim stwierdzeniem, że do zobaczenia w marcu, co miałoby znaczyć, że się jeszcze spotkają i Michniewicz w roli selekcjonera będzie jeszcze występował - powiedział dziennikarz.

Między Robertem Lewandowski a Czesławem Michniewiczem miało dojść również do konfliktu o podział pieniędzy. O powodach takiej sytuacji rozpisywał się w poniedziałek "Przegląd Sportowy".

loader

RadioZET.pl/PAP/Foot Truck