Zamknij

"Myśleli, że na stojąco nas opie***lą". Kulisy meczu Polska - Francja

06.12.2022 09:15

- Oni mają "galaretę", oni się męczą, myśleli, że na stojąco nas opie***lą. Tak nie ma, nie z nami! - mówił Czesław Michniewicz w przerwie meczu Polska - Francja w 1/8 finału MŚ 2022 w Katarze. Portal Łączy nas piłka opublikował kulisy ostatniego dla biało-czerwonych spotkania na mundialu.

Czesław Michniewicz
fot. YouTube/Łączy nas piłka/screen

Reprezentacja Polski wróciła w poniedziałek do kraju z MŚ 2022 w Katarze. To był najlepszy występ naszej drużyny narodowej na mundialu od 1986 roku, gdy po raz ostatni udało się wyjść z grupy. W tegorocznych zmaganiach biało-czerwoni zaprezentowali futbol archaiczny, niezwykle defensywny, ale skuteczny. Remis z Meksykiem 0:0, wygrana z Arabią Saudyjską 2:0 i porażka 0:2 pozwoliły na pozostanie w turnieju. W 1/8 finału podopieczni Czesława Michniewicza trafili na broniącą tytułu Francję (1:3) i choć byli skazywani na pożarcie, pokazali "kawał" dobrego ofensywnego futbolu. Nie pękli, nie przegrali w szatni, stworzyli kilka okazji do zdobycia gola i z podniesionymi głowami mogli schodzić z murawy.

We wtorek portal Łączy nas piłka opublikował kuli spotkania Polska - Francja. Gorąco było w przerwie meczu, ale też po jego zakończeniu. Jak Czesław Michniewicz motywował swoich zawodników po utracie gola do szatni? - Przy tym wyniku pozostało nam 45 minut mundialu. Sami widzicie, że jest duża szansa, żeby zrobić sensację. Stać nas na to, uwierzcie w to. Nie spuszczajcie głowy - mówił selekcjoner. - Oni mają "galaretę", oni się męczą, myśleli, że na stojąco nas opie***lą. Tak nie ma, nie z nami! Wyjdźcie, grajcie z wiarą, wyeliminujmy proste błędy. [...] 1:0 to jest żaden wynik - tłumaczył.

Polska - Francja. Co Lewandowski mówił w szatni po meczu?

W przerwie głos zabrali także Robert Lewandowski, Grzegorz Krychowiak, Wojciech Szczęsny i niegrający w tym spotkaniu Jan Bednarek. Kapitan, ale także selekcjoner aktywni byli również po ostatnim gwizdku. Porażka 1:3 wyeliminowała biało-czerwonych z mundialu, ale pokazała też - na co zwrócił uwagę napastnik Barcelony - że Polacy mogą grać z potęgami jak równy z równym, jeśli się nie przestraszą.

- Możecie obejrzeć pierwszą połowę i zobaczyć, co jeszcze można by było zrobić. To jest droga, którą powinniśmy podążać, niezależnie od tego, z kim gramy - podkreślał "Lewy".

Polska - Francja. Co Michniewicz mówił w szatni po meczu?

Selekcjoner podziękował piłkarzom za drogę, jaką wspólnie przeszli - od towarzyskiego starcia ze Szkocją, poprzez baraż ze Szwecją, aż do konfrontacji z mistrzami świata. - Wyszliśmy na mecz bez tremy, odważnie. Były fajne momenty, były też gorsze momenty. Ten mecz różnie mógł się ułożyć, każde spotkanie ma swoją historię. Oni mieli sytuacje, my mieliśmy świetną sytuację, to wszystko odbywało się przy 0:0. Uważam, że ta bramka na 1:0 była kluczowa, to ich napędziło. Potem grali spokojniej, czekali na właściwy moment, my zaryzykowaliśmy, troszeczkę zmian wprowadziliśmy - wyjaśniał Michniewicz.

loader

- Nie udało nam się, ale uważam, że nie macie się czego wstydzić. Wyszliśmy z grupy, trafiliśmy na mistrzów świata, odpadliśmy, ale zagraliśmy piłkarsko najlepszy mecz. Naprawdę fajne momenty, graliśmy odważnie, fajne dośrodkowania - dodawał.

Na koniec pojawił się jeszcze jeden pozytywny akcent. -  Wracamy z podniesioną głową. Nie możemy być szczęśliwi, bo odpadliśmy z turnieju, ale też nie ma tragedii. Minie czas, im dłużej będzie od tych mistrzostw, tym inaczej będzie się na to wszystko patrzeć. W życiu i sporcie najważniejsza jest perspektywa. Zobaczycie z innej perspektywy, co wspólnie przeżyliśmy. Dzisiaj nas nie ma na turnieju, ale nie wyjeżdżamy jako Ci przegrani, którzy nie wyszli z grupy. Piłka jest nieprzewidywalna, nie wiadomo, co będzie za pół roku, rok, dwa lub trzy lata. To nie był taki łatwy mecz dla Francuzów, jak wszyscy myśleli - podkreślał.

RadioZET.pl/Łączy nas piłka