Zamknij

"Na oczach milionów napluł na trenera". Ostre słowa legendy o Lewandowskim

05.12.2022 23:17

Legendarny selekcjoner reprezentacji Polski Antoni Piechniczek nie gryzł się w język, komentując wypowiedź Roberta Lewandowskiego po meczu Polska - Francja (1:3) w 1/8 finału mistrzostw świata 2022 w Katarze. W rozmowie z portalem gol24.pl stwierdził, że kapitan biało-czerwonych nie powinien zachować się w ten sposób.

Robert Lewandowski
fot. PAP/EPA/Ali Haider

Po przegranym 1:3 meczu 1/8 finału mistrzostw świata 2022 w Katarze z reprezentacją Francji Robert Lewandowski wymownie wypowiedział się na temat ewentualnego występu na kolejnym mundialu. - To jest daleka droga. Radość z gry jest potrzebna, nawet w niedalekiej przyszłości. Gdy gramy tak defensywnie, to tej radości takiej nie ma - zaznaczył.

Dwuznaczność wypowiedzianych przez kapitana biało-czerwonych słów sprawiła, że wiele osób odczytało je jako poważne uwagi co do taktyki selekcjonera Czesława Michniewicza. Zniesmaczony tą wypowiedzią jest m.in. Antoni Piechniczek, który prowadził Polaków na mundialach w 1982 i 1986 roku.

Piechniczek ostro o Lewandowskim

- Jeśli Lewandowski ma jakieś uwagi pod adresem trenera, oczywiście może je mieć. O tym powinien jednak pójść porozmawiać w cztery oczy z prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej, czyli osobą odpowiedzialną za zatrudnienie selekcjonera - powiedział w rozmowie z gol24.pl.

Zdaniem Piechniczka takie zachowanie miałoby zupełnie inny wydźwięk niż to, jakie zaprezentował zaraz po spotkaniu z Francją. - Jeszcze się nie wykąpał, nie wysuszył włosów, a już na oczach milionów napluł na trenera. Na szczęście nie mogę tutaj użyć wszystkich określeń, jakie w tej sytuacji cisną mi się na usta - grzmiał Piechniczek.

W podobnym tonie były selekcjoner wypowiedział się na łamach Radia ZET. - Już raz zwolniono selekcjonera po wypowiedzi kapitana, Lewandowski nie powinien tak mówić od razu po przegranym meczu - stwierdził.

A jak Lewandowski tłumaczył się ze swojej kontrowersyjnej wypowiedzi? - Nie stawiam żadnego ultimatum, nie jest to ani moja rola, ani intencja. Podczas tego turnieju chciałem pracować dla kadry na boisku oraz poza nim. Zrobiłem wszystko, co mogłem, aby pomóc drużynie. Dużo rozmawiałem z trenerem, mamy dobry kontakt i zna moje zdanie. W trakcie turnieju takie rozmowy powinny się toczyć wewnątrz zespołu, a nie w mediach i cieszę się, że tak było - przyznał napastnik w rozmowie z Wirtualną Polską Sportowe Fakty.

loader

RadioZET.pl/gol24.pl, sportowefakty.wp.pl