Zamknij

Lewandowski: Przygotowuję się, jakby to był mój ostatni mundial

18.11.2022 14:48

Robert Lewandowski pojawił się na konferencji prasowej przed mistrzostwami świata w Katarze. - Czy to będzie mój ostatni mundial? Nie wiem, ale przygotowuję się, jakby był ostatni - powiedział. Wskazał też, kto jego zdaniem ma największe szanse na wygranie całego turnieju.

Robert Lewandowski
fot. ANDREJ ISAKOVIC/AFP/East News

Lewandowski w rozmowie z dziennikarzami porównał mundial w Katarze do turnieju w Rosji. - Ja w Doha wielokrotnie już byłem. Łatwiej mi się zaadaptować. Cztery lata temu w Soczi było inaczej, mniej komfortowo. Jeśli chodzi o Katar, wiedzieliśmy, czego się tu spodziewać. Trudne warunki? Dla każdego będą takie same. Będziemy przygotowani - powiedział.

- Czy to będzie mój ostatni mundial? Nie wiem, ale przygotowuję się, jakby był ostatni. Zdaję sobie sprawę, że pod względem fizycznym będę mógł zagrać, ale jest wiele innych czynników pozasportowych. Nie określę się na dzisiaj - stwierdził.

Dziennikarze zapytali go również, jakich faworytów widzi do końcowego zwycięstwa. - Brazylia Argentyna... Także drużyny z Europy jak Niemcy, Francja, Hiszpania. Te drużyny są dla mnie faworytami - podkreslił.

Zapytany został też o hitowe starcie z Argentyną i Lionelem Messim. - Ciężko powiedzieć, bo wcześniej mamy dwa inne mecze. Wolałbym skupić się na spotkaniu z Meksykiem. Nie myślę o starciu z Argentyną, choć oczywiście to nie tylko faworyt naszej grupy, ale całych mistrzostw - odpowiedział.

Wrócił też do środowego starcia z Chile. - Gra nie była porywająca, ale efektywna. Na mistrzostwach najważniejsze będzie, byśmy wygrywali. Forma w tamtym meczu, a w spotkaniu z Meksykiem będzie inna. Nie będziemy nigdy reprezentacją, która będzie grała finezyjną piłkę. Znamy swoje atuty i musimy dostosować się do nich - powiedział.

- Pierwszy mecz dla każdej drużyny jest stresujący. Musimy dobrze wejść, walczyć od pierwszych minut - dodał.

Odniósł się tez do trzech meczów zawieszenia w La Liga, jakie dostał po czerwonej kartce w meczu Osasuna - Barcelona. - Nie chcę się rozwijać. Nie chcę wierzyć w to, że komisja specjalnie dała mi zawieszenie, bym nie był obecny w tak waznych meczach. Ta kara jest za duża. Ten gest nie był w kierunku sędziego a trenera i to było widać. Mam nadzieję, że odwołanie Barcelony przyniesie skutek- przyznał.

Mecz Polska - Meksyk odbędzie się już we wtorek o godzinie 17.00. Cztery dni później biało-czerwoni zmierzą się z Arabią Saudyjską, a 30 listopada z Argentyną.

RadioZET.pl