Zamknij

Pogrom w pierwszej połowie, dominacja w drugiej. Brazylia nie dała szans Korei

05.12.2022 21:50

Brazylijczycy nie dali najmniejszych szans Korei Południowej i już po kilkunastu minutach spotkania świętowali tak, jakby byli pewni gry w ćwierćfinale. Trudno się im dziwić - po 28. minutach prowadzili już 3:0, a wszystkie gole, które zdobyli, były wyjątkowej urody. 

Richarlison
fot. PAP/EPA/Noushad Thekkayil

Brazylia rozstrzygnęła losy awansu do ćwierćfinału długo przed zakończeniem pierwszej połowy. Do zdobycia pierwszego gola potrzebowali jednej akcji. W 7. minucie Raphinha świetnie przyjął piłkę i ruszył z nią wzdłuż pola karnego. Skrzydłowy Barcelony podał wszerz szesnastki, dzięki czemu minął wszystkich obrońców. Vinicius, do którego dotarła piłka, miał dużo czasu: przyjął, po czym uderzył precyzyjnie uderzył obok obrońców.

W 12. minucie do siatki trafił Neymar, który wykorzystał rzut karny podyktowany na Richarlisonie. Po kilkunastu minutach napastnik Tottenhamu sam pokonał Kim Seung-Gyua. Richarlison najpierw kapitalnie opanował piłkę, zagrał do Marquinhosa, który od razu oddał piłkę Thiago Silvie. Doświadczony obrońca z pierwszej piłki posłał podanie do wychodzącego w pole karne napastnika, a ten pewnie uderzył obok bramkarza Korei.

To nie był koniec popisów Brazylijczyków. Przed końcem pierwszej zobaczyliśmy kolejnego kapitalnego gola – tym razem zdobytego przez Lucasa Paquetę.

W drugiej połowie Brazylijczycy utrzymywali dystans do Korei, która miała problem ze skonstruowaniem jakiejkolwiek akcji bramkowej. Gola honorowego udało się zdobyć po rzucie wolnym. Son dośrodkował w pole karne, obrońcy Brazylii wybili przed szesnastkę, a tak akcję zamykał Paik Seung-Ho. 

Brazylia w ćwierćfinale mundialu zmierzy się z Chorwacją. Mecz odbędzie się w piątek 9.12 o godz. 16. 

RadioZET.pl/PAB