Zamknij

Polska - Albania. Dobre statystyki biało-czerwonych przed meczem eliminacji

02.09.2021 10:44

Albania, z którą reprezentacja Polski zmierzy się już w ten czwartek, do tej pory „leżała” naszej kadrze. W 11 spotkaniach, które rozegraliśmy z Czerwono-Czarnymi, tylko jedno zakończyło się naszą porażką. Kolejne starcie Polski z Albanią już dziś o 20:45.

Polska - Albania. Dobre statystyki Biało-Czerwonych przed meczem eliminacji
fot. PAP/Piotr Nowak
  • Polscy piłkarze podejmą Albanię na PGE Narodowym, na którym nie grali od prawie dwóch lat
  • Polacy są faworytami, ale muszą uważać na dobrze zorganizowaną defensywę rywali
  • Analizowaliśmy grę przeciwnika. To mocna drużyna, trochę włoska, z selekcjonerem włoskim i wieloma zawodnikami grającymi w Serie A – tak o najbliższym rywalu kadry wypowiadał się Kamil Glik

Reprezentacja Polski zmierzy się z Albanią na Stadionie Narodowym. Z powodu pandemii rozbrat kadry z "domem reprezentacji" trwał prawie dwa lata - ostatni raz Polska grała tutaj w listopadzie 2019 ze Słowenią w eliminacjach ME, zwyciężając 3:2.

Podopieczni trenera Paulo Sousy, którzy po trzech kolejkach grupy I mają cztery punkty, rozegrają w tym miesiącu łącznie trzy mecze kwalifikacyjne. Po starciu w Warszawie z Albanią czeka ich w niedzielę potyczka z San Marino w Serravalle, a 8 września spotkanie z Anglią, znów na PGE Narodowym.

Polska - Albania. Trener Edoardo Reja: nikogo się nie boimy

Albańczycy, chociaż nie są faworytami, zamierzają przystąpić do rywalizacji bez obaw.

- Wiemy, że to będzie bardzo ciężki mecz. Polska ma wspaniałe tradycje, a na tym stadionie nie przegrała od siedmiu lat. Musimy dać z siebie maksimum. Naszą dewizą jest szacunek dla wszystkich, ale absolutnie nikogo się nie boimy - podkreślił trener Edoardo Reja.

Polska – Albania. Bilans spotkań korzystny dla Biało-czerwonych

Biało-czerwoni mają bardzo korzystny bilans z Albanią. Dotychczas w 11 meczach zanotowali siedem zwycięstw, trzy remisy i tylko jedną porażkę - w 1953 roku w Tiranie 0:2.

- Na pewno podchodzimy z dużym respektem do drużyny Albanii, bo wiemy, na co ją stać. Analizowaliśmy grę przeciwnika. To mocna drużyna, trochę włoska, z selekcjonerem włoskim (Edoardo Reją) i wieloma zawodnikami grającymi w Serie A. Podchodzimy więc bardzo poważnie i z dużym szacunkiem. Nie myślimy na razie o meczu z Anglią. Żeby grać z tym zespołem o konkretną stawkę, trzeba najpierw pokonać Albanię – tak naszego najbliższego rywala scharakteryzował Kamil Glik.

loader

RadioZET.pl/PAP/bia/ pp/