Zamknij

Kapitan Andory dla RadioZET.pl: Lewandowski jest jak dobre, hiszpańskie wino

28.03.2021 12:37

Robert Lewandowski już w 2012 roku wyglądał na boisku jak snajper. Z wiekiem stawał się coraz lepszy. U nas mówi się, że ktoś starzeje się jak wino. Lewandowski jest jak dobre, hiszpańskie wino – powiedział w rozmowie z Radio ZET kapitan reprezentacji Andory Ildefons Lima.

Kapitan Andory dla RadioZET.pl: Lewandowski jest jak dobre hiszpańskie wino
fot. LIONEL BONAVENTURE/AFP/East News
  • Ildefons Lima to najskuteczniejszy i najbardziej doświadczony zawodnik w historii reprezentacji Andory. Środkowy obrońca w drużynie narodowej zagrał 128 razy i strzelił 11 goli. Nie zobaczymy go w meczu z Polską, bo prezes andorskiej federacji zakazał powoływania go do składu
  • W rozmowie z RadioZET.pl Lima chwalił m.in. Roberta Lewandowskiego. - Już w 2012 roku w polu karnym wyglądał jak zabójca, snajper. Ciągle szukał okazji - stwierdził kapitan Andory
  • Lima, który grał m.in. przeciwko Cristiano Ronaldo, Kylianowi Mbappe, Robinovi van Persie, Andriyowi Shevchenko czy Ruudovi van Nistelroyoowi zdradził, kto był najlepszym zawodnikiem, jakiego widział na boisku 
  • Polska zagra z reprezentacją Andory w niedzielę 28 marca. Mecz rozpocznie się o 20:45

Kapitan reprezentacji Andory Ildefons Lima zadebiutował w drużynie narodowej w 1997 roku i od tamtego czasu gra w niej nieprzerwanie. Jest rekordzistą świata, wpisanym do księgi Guinessa. Ma najdłuższy w historii staż jako reprezentant kraju, licząc od debiutanckiego meczu.

Lima najprawdopodobniej zagrałby w kolejnym, już 129 meczu reprezentacji – z Polską - jednak ze względu na zarządzenie prezesa andorskiej federacji piłkarskiej nie został powołany do reprezentacji. Wszystko przez to, że w zeszłym roku piłkarz zaapelował, by przed wznowieniem rozgrywek ligowych zbadać zawodników na obecność koronawirusa. W rozmowie z RadioZET.pl Lima mówi m.in. o tym, co myśli o całej sytuacji. 

Federacja zadecydowała, że nie będzie Pan dopuszczony do gry z Polską. Jak Pan odebrał to postanowienie?

Oczywiście oczekiwałem na mecz. Grałem z Polakami w 2012 roku, bardzo dobrze to pamiętam. Niestety federacja zachowała się jak dyktator w kraju totalitarnym. Powiedziałem w rozmowie z dziennikarzem, że warto testować zawodników z niższych lig, by byli bezpieczni. To działo się podczas pierwszego lockdownu. Nie była to wypowiedź przeciwko komuś, a jedynie w obronie osób, których głosu nie słychać. Za to zostałem zawieszony.

Jestem zawodnikiem z największą liczbą bramek i meczów w reprezentacji. To tak, jakby Polska zawiesiła Lewandowskiego. Oczywiście jestem od niego o wiele słabszy, ale samą decyzję można porównać do wykluczenia ze składu waszego kapitana. Uważam, że była bezsensowna. Cieszy mnie to, że wielu ludzi sportu, piłkarzy, dziennikarzy, działaczy, wspierało mnie i zgadzało się z tym, czego oczekiwałem od federacji. Ta decyzja pozbawiła mnie szans walki o pobicie rekordu wszech czasów, a oprócz tego gry z reprezentacją Polski, a w przyszłości być może i Anglii.

Wspomniał Pan o meczu z Polską w 2012. Pan jako środkowy obrońca musiał w nim powstrzymywać Lewandowskiego. Spodziewał się Pan wtedy, że on wejdzie aż na tak wysoki poziom?

Tak, gdy grałem przeciwko Polsce w 2012 roku, trzeba było ścierać się z Robertem Lewandowskim. On już wtedy robił ogromne wrażenie. Na boisku zachowywał się jak snajper, zabójca. Ciągle szukał okazji do strzału, gola. Nie podejrzewałem, że dojdzie tak wysoko, choć naprawdę robił ogromne wrażenie.

Teraz jest starszy, ale lepszy. U Was też mówi się, że ktoś starzeje się jak wino?

Tak.

To Lewandowski taki właśnie jest. Jak dobre, hiszpańskie wino. Z wiekiem robi się coraz lepszy. Niesamowity piłkarz.

Nie zagra Pan tym razem przeciwko Lewandowskiemu, ale przez 21 lat kariery miał już okazję mierzyć się z wieloma wybitnymi napastnikami. Jak reprezentacja Andory przygotowuje się na spotkanie z silniejszymi zespołami? W szatni panuje pełne skupienie, czy może wręcz odwrotnie – atmosfera jest luźna i żartujecie z przeciwników?

Jesteśmy reprezentacją Andory, nie możemy śmiać się i być rozproszeni. Choć przed wieloma meczami zdajemy sobie sprawę, jak będzie wyglądał wynik, to i tak nie pozwalamy sobie na rozluźnienie. Przed meczami zawsze jest skupienie. Wiele osób myśli: oni muszą być smutni, bo przegrywają w każdym meczu. Zdarzają się momenty, w których jesteśmy źli, ale w szatni przed meczem akurat na te emocje nie ma miejsca. Gramy dla naszego kraju, dla widzów. Dlatego koncentrujemy się i nie pozwalamy na rozluźnienie.

Który napastnik w meczu przeciwko Andorze zrobił na Panu największe wrażenie? Wymieniając tylko ostatnie mecze, grał Pan przeciwko Cristiano Ronaldo, Antoinowi Griezmannowi, Kylianowi Mbappe…

Grałem nie tylko przeciwko Cristiano Ronaldo, ale też brazylijskiemu Ronaldo, w 1998 roku. Ten facet to bestia. Graliśmy z Brazylią, niesamowite przeżycie. Nie widziałem nigdy takiego poziomu i jakości jak u Ronaldo, a grałem z wieloma wybitnymi napastnikami: z Cristiano Ronaldo, Ruudem Van Nistelrooy’em, Andriy’em Shevchenko, Robinem van Persie, Robertem Lewandowskim, Waynem Rooneyem, Patrickiem Kluivertem, Raulem, Fernando Torresem i Morientesem czy Antoinem Griezmannem. Z nich wszystkich zdecydowanie największe wrażenie robił „brazylijski” Ronaldo.

Jakie cele Andora stawia sobie na te eliminacje? Może kolejna wygrana z Węgrami, bo to w meczu z nimi odnieśliście jeden z największych sukcesów w historii.

Choć wiemy, że będzie o to trudno, to walczymy o to, by zdobywać 3 punkty w każdym meczu. Nasza reprezentacja chce wygrywać. Wiemy, że nie mamy wystarczająco dużo jakości. Nasza wygrana z Węgrami to była dla nich kompromitacja, liczymy, że uda się powtórzyć zwycięstwo, a przynajmniej powalczyć.

Mogę powiedzieć, że tamten mecz z Węgrami to jedno z najpiękniejszych przeżyć w całej mojej karierze reprezentacyjnej. Wygraliśmy nisko, 1:0, ale warto pamiętać, że jesteśmy Andorą i nie mamy tyle jakości co inne drużyny. Cała historia związana z meczem jest bardzo wzruszająca. Wygraliśmy pierwszy raz od 13 lat, ja pobiłem rekord. Wspaniała historia i bardzo ważny moment dla mnie.

Niektórzy piłkarze Andory łączą grę w kadrze z pracą. Wiadomo, że częścią gry są też kontuzje czy zmęczenie. Czy po tylu latach gry w reprezentacji był kiedykolwiek moment, że Panu lub któremukolwiek z kolegów brakowało motywacji do gry?

Nie. Gra dla tej reprezentacji to coś pięknego, choć patrząc na wyniki, ludzie mogą sądzić, że jest odwrotnie.

Co do zmęczenia i kontuzji, to w tym momencie wygląda to już nieco inaczej. Owszem, są wśród nas zawodnicy łączący piłkę z pracą zawodową, ale młodzi to już w dużej części profesjonaliści. Nie zarabiają tyle, co Ronaldo, ale pozwala im to na skupienie się tylko na piłce. My, starsi piłkarze, rzadko mieliśmy taki luksus.

Zapytałem o motywację, ale dowodem na to, że jej Panu nie brak, jest zeszły sezon Pana klubu – Interu Club d'Escaldes, w którym odnieśliście duży sukces.

Tak, to był dla nas fenomenalny sezon. Wygraliśmy ligę, puchar, superpuchar. Obecnie jesteśmy na pierwszym miejscu w lidze. Także jeszcze za wcześnie, żeby mnie skreślać (śmiech). Mam 41 lat, ale jeszcze dużo mogę i nie zamierzam kończyć.

Zaczynał Pan karierę w klubie FC Andorra. Jak podobają się Panu zmiany, które w klubie wprowadził jego właściciel, Gerard Pique?

Bardzo mnie one cieszą. Drużyna została uporządkowana, stoi przed możliwością awansu do hiszpańskiej drugiej ligi (Segunda Division). Oczywiście wiele zawdzięcza prezydentowi – Gerardowi Pique – który stoi za pozytywnymi zmianami w klubie. Powiedział, że w Andorze, na boisku klubowym, usłyszymy kiedyś hymn Ligi Mistrzów. Trzymam za słowo.

Ildefons Lima. 22 lata w reprezentacji i gra przeciw Ronaldo

Ildefons Lima zadebiutował w reprezentacji Andory w 1997 roku w meczu z Estonią. Andora przegrała go 4:1, a Lima był strzelcem jedynej bramki dla swojej drużyny. Mecz z Brazylią, o którym kapitan Andory wspominał w rozmowie, odbył się w marcu 1998 roku. Lima grał wówczas m.in. przeciwko Ronaldo i Rivaldo, a w drugiej połowie także przeciwko Roberto Carlosowi. Andora przegrała mecz 3:0. Lima od 2018 roku jest zawodnikiem andorskiego klubu Inter Club d'Escaldes. W sezonie 2019/20 doświadczony obrońca wygrał ze swoją drużyną mistrzostwo, puchar i superpuchar kraju.

Brat Ildefonsa - Antoni - również był środkowym obrońcą i grał dla reprezentacji Andory od 1997 roku. Ostatni mecz dla drużyny narodowej zagrał w 2009 roku.

Polska - Andora. Kiedy mecz reprezentacji Polski w eliminacjach do MŚ 2022?

Polska z Andorą zagra w niedzielę 28 marca o godzinie 20:45. Po spotkaniu, które zostanie rozegrane na stadionie Legii, naszą reprezentację czeka jeszcze wyjazdowy mecz z faworytami grupy B - Anglikami. Odbędzie się ono w środę 31 marca o 20:45.

RadioZET.pl/eu-football.info/transfermarkt