Obserwuj w Google News

Dominacja Realu w Lidze Mistrzów przełamana. Manchester City w finale

2 min. czytania
17.05.2023 22:50
Zareaguj Reakcja

Nie będzie drugiego z rzędu finału Ligi Mistrzów dla Realu Madryt. Na Etihad Stadium "Królewscy" zostali zupełnie zdominowani przez Manchester City, który wygrał 4:0 i po raz drugi w swojej historii zagra o najważniejsze klubowe trofeum na świecie. 

Manchester City - Real Madryt
fot. PAP/EPA/ADAM VAUGHAN

Real Madryt w Lidze Mistrzów niejednokrotnie pokazywał, że niezależnie od liczby bramek, które traci do rywala jest w stanie odwrócić losy meczu. Jednak po pierwszej połowie meczu z Manchesterem City nawet kibice „Królewskich” mogli stracić nadzieję. Drużyna Pepa Guardioli dała na Etihad Stadium pokaz niemal bezbłędnej gry.

Real został zdominowany od pierwszych minut spotkania. Ataki sunęły oboma skrzydłami, obstawianymi z jednej strony przez wszędobylskiego Rodriego, Grealisha i Akanjiego, a z drugiej przez de Bruyne i Silvę. Przez 10 minut wydawało się, że Real może odeprzeć ataki City i dłużej stać w obronie niskiej, ale „Królewscy” zostali obnażeni.

Już w 13. minucie Militao wybijał piłkę z linii bramkowej, po tym, jak nad obrońców wyskoczył Haaland i mocno uderzył piłkę głową. Po kilku dłuższych chwilach, w trakcie których City konstruowało ataki, Real musiał wyciągać piłkę z siatki.Fenomenalne podanie od Kevina de Bruyne wykorzystał Bernardo Silva, który uderzył w kierunku krótszego słupka. W międzyczasie obrońców tytułu ratował Thibout Courtois, który fenomenalnie interweniował po strzale Haalanda.

Redakcja poleca

Manchester City - Real. Dominacja "Citizens" w pierwszej połowie

Nie minęło 20. minut, a City prowadziło 2:0. Piłkę odbitą po strzale Gundogana uderzył głową strzelec gola na 1:0 – Bernardo Silva – który „przelobował” stojącego na linii Edera Militao.

Pierwsza połowa była prawdziwym popisem niemal bezbłędnej gry City. Drużyna Guardioli oddała 5 celnych i 6 niecelnych strzałów. Real uderzył na bramkę Edersona tylko raz.

W drugiej połowie „Królewscy” rozpoczęli nieco odważniej, choć konkretów pod bramką Edersona dalej nie było. Trafili za to gospodarze. Dośrodkowanie Kevina de Bruyne, Akanji wyskakoczył nad Camavingą, piłka odbiła się od uda Militao i minęła Thibouta Courtoisa. Na sam koniec gola na 4:0 zdobyłzmiennik Erlinga Haalanda - Julian Alvarez.

Manchester City w finale Ligi Mistrzów 

City zmierzy się z Interem w finale, który zostanie rozegrany 10 czerwca w Stambule. Dla Mediolańczyków będzie to pierwszy finał od 13 lat. City po raz ostatni zagrało na tym etapie LM w sezonie 2020/21, gdy przegrał z Chelsea 1:0. 

Manchester City – Real Madryt 4:0 Bernardo Silva 23, 37’, Militao (gol samobójczy, 76’), Julian Alvarez 91'

RadioZET.pl/PAB