Obserwuj w Google News

Saga z Mbappe rozpoczyna się na nowo. Teraz potrwa o wiele dłużej

2 min. czytania
06.09.2023 11:18
Zareaguj Reakcja

Kylian Mbappe ostatecznie został na kolejny sezon w Paris Saint-Germain, ale nie oznacza to, że saga transferowa z jego udziałem dobiegła końca. Wręcz przeciwnie - rozpoczęła się na nowo i tym razem potrwa zdecydowanie dłużej. Kibice PSG i Realu Madryt powinni przyszykować się na powtórkę z 2021 roku.

Kylian Mbappe
fot. Laurent Cipriani/Associated Press/East News

Temat transferu gotówkowego Kyliana Mbappe do Realu Madryt latem 2023 roku upadł i już nie wróci. Wciąż "żywa" jest natomiast sprawa jego przejścia do stolicy Hiszpanii latem roku 2024. I tym razem nie potrwa jak ostatnio - ledwie trzy miesiące. Na jej rozwiązanie czekać będziemy przynajmniej do stycznia, gdy na sześć miesięcy przed wygaśnięciem umowy z PSG Mbappe będzie mógł oficjalnie podpisać kontrakt z ekipą Los Blancos. Wydaje się jednak, że taki scenariusz jest zbyt prosty, by mógł się zrealizować...

Niemal identyczna sytuacja miała miejsce dwa lata temu. Real Madryt oferował za piłkarza 160, a potem 180 milionów euro. PSG na te oferty jednak nawet nie odpowiedziało. Mbappe został w klubie, mając do końca kontraktu 12 miesięcy. Wszyscy spodziewali się, że przeczeka ten okres i potem trafi do stolicy Hiszpanii na zasadzie wolnego transferu. Czekał bardzo długo, bo aż do maja 2022 roku. Wtedy zrobił coś, czego nikt kompletnie się nie spodziewał - przedłużył umowę z paryskim klubem.

Nie możemy wykluczyć, że teraz sytuacja skończy się podobnie. Z drugiej strony Real Madryt nie kupił tego lata nowego napastnika i pozostawił w klubie wolną koszulkę z numerem "dziewięć". Być może więc Florentino Perez doszedł już do porozumienia z piłkarzem i ten w 2024 roku faktycznie trafi na Santiago Bernabeu. Oficjalnego potwierdzenia nie powinniśmy spodziewać się jednak już w styczniu. Dlaczego, skoro byłoby to zgodne z prawem? Już tłumaczymy...

Dlaczego Real Madryt nie ściągnął Mbappe w 2022 roku?

Temat ten poruszył sam Perez, kiedy w programie "El Chiringuito" tłumaczył, dlaczego nie podpisał kontraktu z Mbappe w styczniu 2022 roku, gdy z prawnego punktu widzenia mógł to zrobić. Otóż prezes Realu Madryt poszedł wtedy na rękę piłkarzowi. Tłumaczył, że jeżeli podpisałby umowę z Francuzem, musiałby o tym poinformować klub. Wtedy informacja ujrzałaby światło dzienne i kibice mogliby wściec się na zawodnika. Mbappe za wszelką cenę chciał tego uniknąć. Perez to uszanował i... potem tego żałował, bo Francuz w ostatniej chwili zmienił zdanie i został w stolicy Francji. Czy inaczej będzie tym razem? Pewne jest tylko to, że saga transferowa z udziałem Kyliana Mbappe trwa w najlepsze i zapewne trwać będzie jeszcze długo. Czekamy na kolejne zwroty akcji.