Zamknij

Jasna deklaracja Fernando Santosa. To dla niego kluczowa kwestia

24.01.2023 14:56

Fernando Santos, nowy selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski, zamieszka w Warszawie. Taką deklarację złożył podczas oficjalnej konferencji prasowej, na której został zaprezentowany jako szkoleniowiec biało-czerwonych.

Fernando Santos i Cezary Kulesza
fot. PAP

Fernando Santos już w poniedziałek pojawił się w kraju i właśnie wtedy stało się jasne, że to nie Paulo Bento czy Vladimir Petković, a właśnie 68-letni Portugalczyk zostanie nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Jego prezentacja odbyła się we wtorek na PGE Narodowym w Warszawie.

Były opiekun drużyn narodowych Grecji (2010-2014) i Portugalii (2014-2022) zrobił bardzo dobre wrażenie. Na konferencji prasowej był konkretny, przygotowany, nie bajerował jak jego rodak i poprzednik Paulo Sousa, który przed barażami o wyjazd na MŚ w Katarze uciekł do brazylijskiego Flamengo. I nie zamierza zachowywać się jak młodszy kolega, który prowadził naszą kadrę "z doskoku". Santos, zgodnie ze swoją filozofią, chce zamieszkać w kraju, w którym pracuje.

Santos zamieszka w Warszawie

- Od dziś jestem Polakiem. Jestem jednym z Was. Będę teraz mieszkał w Warszawie, to jest dla mnie kluczowe - mówił selekcjoner. Do polskiej stolicy przeprowadzi się na początku lutego z całą rodziną, po załatwieniu formalności w ojczyźnie. - Chcę dobrze poznać kulturę i mieszkańców. Proszę przyzwyczaić się do tego, że będziecie mnie tu często widzieć - dodał.

Temat rozwinął jeszcze w rozmowie z Mateuszem Skwierawskim w Interii. - Będę prowadził waszą reprezentację, więc chcę stacjonować w stolicy. Może i pogoda jest tutaj gorsza niż w Portugalii, ale dzięki temu będę miał okazję, aby regularnie oglądać mecze polskiej ligi. Poza tym pozwoli mi to brać czynny udział w procesie szkolenia młodzieży. Zarówno w Portugalii, jak i w Grecji, pamiętam młodych chłopców, których wspomagałem, a oni po latach trafili do pierwszej reprezentacji - podkreślił.

Santos nie oszukiwał, że zna polską ekstraklasę, ale zamierza częściej pojawiać się na stadionie. To także był jeden z głównych zarzutów w stosunku do jego poprzednika.

68-latek zadebiutuje w nowej roli 24 marca w wyjazdowym spotkaniu eliminacji Euro 2024 z Czechami. Trzy dni później przywita się z polską publicznością w rywalizacji z Albanią.

loader

RadioZET.pl