Obserwuj w Google News

Wiemy, co Lewandowski mówił w szatni. Kulisy meczu Polska - Czechy

2 min. czytania
19.11.2023 11:03
Zareaguj Reakcja

- Gramy u siebie, gramy w Warszawie. Czas wrócić na zwycięską ścieżkę - mówił w szatni przed meczem z Czechami (1:1) Robert Lewandowski. Do sieci trafiły kulisy z piątkowego spotkania reprezentacji Polski w eliminacjach do mistrzostw Europy 2024 na PGE Narodowym.

szatnia reprezentacji Polski
fot. YouTube/Łączy nas piłka

Reprezentacja Polski podchodziła do meczu z Czechami z nadziejami na wywalczenie awansu do Euro 2024 poprzez eliminacje. Aby tak się stało, Polacy musieli pokonać rywali, a potem liczyć na korzystny wynik spotkania Czechów z Mołdawią. Niestety nie spełnili już tego pierwszego warunku, remisując 1:1. Jak pokazują kulisy z szatni biało-czerwonych, motywacji jednak nie brakowało. - Gramy u siebie. To jest nasz dom. To jest Stadion Narodowy. Pewni siebie, wygrać mecz - krzyczał przed pierwszym gwizdkiem Kamil Grosicki. Kolegów motywował również kapitan, Robert Lewandowski.

Wiemy, o co gramy. Wiemy, jak ten mecz jest dla nas ważny. Nie tylko sam wynik, ale gra, co chcemy grać, jak chcemy grać. Gramy u siebie, gramy w Warszawie. Czas wrócić na zwycięską ścieżkę. Niezależnie z kim gramy, dzisiaj zagramy mecz, zagramy naszą piłkę, stworzymy sytuacje, strzelimy bramki i zobaczymy, co będzie później. Dawać, jedziemy! - Robert Lewandowski przed meczem

Polska - Czechy. Motywacja w szatni nie pomogła

Po pierwszej połowie Polacy prowadzili 1:0 po bramce Jakuba Piotrowskiego. Nastroje w szatni były dobre, ale nikt nie popadał w przesadny optymizm. - To ostatnie 45 minut tych eliminacji. Ten wynik zostaje albo jeszcze wyżej dla nas. Nie ma innej opcji. Dalej gramy swoją piłkę - apelował do kolegów Lewandowski. Koncentracji jednak zabrakło. Kilka minut po przerwie Czesi zdołali doprowadzić do remisu. Polacy próbowali się odgryźć, ale bezskutecznie. Więcej goli nie padło i jasne stało się, że kadra Michała Probierza nie wywalczy awansu do Euro 2024 poprzez eliminacje. Pozostaje jej jednak gra w barażach, które rozegrane zostaną pod koniec marca 2024 roku.

- Nie ma się co rozczulać. To jest już przeszłość. Jest dobrze. Można coś zrobić. Naprawdę chwała. Graliście jako zespół klasa. Głowy do góry, jeden za drugiego zapierdziela. Jest na czym budować. Wiem, że to bolesne, ale są baraże, można awansować. Jest dobry zespół, trzeba się scalić i jeszcze więcej od siebie dać - podsumował spotkanie trener Michał Probierz.

Kulisy meczu Polska - Czechy na Łączy nas piłka

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Łączy nas piłka

Nie przegap