Zamknij

To nagranie obnażyło tłumaczenia Lewandowskiego. Prawda okazała się inna

18.11.2022 07:58

Robert Lewandowski w ostatnim ligowym meczu Barcelony z Osasuną został ukarany czerwoną kartką i wykonał wymowny gest. Z początku 34-latek wyjaśniał, że kierował go w stronę trenera Blaugrany Xaviego. Jednak jeden z internautów opublikował w sieci nagranie, które demaskuje reprezentanta Polski.

Lewandowski
fot. Twitter screen

8 listopada w meczu z Osasuną Robert Lewandowski spędził na boisku jedynie 31 minut. W tym czasie napastnik Barcelony zobaczył dwie żółte w konsekwencji czerwoną kartkę, przez co musiał przedwcześnie zakończyć spotkanie.

Schodząc z murawy Polak wykonał wymowny gest, dotykając palcem swojego nosa. Media od razu zinterpretowały, że zachowanie Lewandowskiego było skierowane do sędziego. Do sytuacji odniósł się sam zainteresowany, który tłumaczył, że zwracał się w kierunku trenera Barcy Xaviego.

"W zeszłym tygodniu rozmawiałem z Xavim, że w przyszłości powinienem uważać, jeśli otrzymam żółtą kartkę w meczu. Mieliśmy takie przeczucie. Po otrzymaniu czerwonej kartki ten gest był w kierunku Xaviego, a nie sędziego, ponieważ o tym rozmawialiśmy i teraz taka sytuacja miała miejsce" - mówił następnego dnia po meczu Lewandowski.

loader

Nagranie przeczy wersji Lewandowskiego [WIDEO]

Jednak w sieci pojawiło się nowe nagranie, które miałoby przeczyć słowom kapitana biało-czerwonych. W materiale widzimy niezadowolonego piłkarza, który po wykonaniu gestu pokazuje palcem za siebie, czyli do arbitra. Na koniec kręcąc głową opuszcza murawę.

Użytkownik JoseParr_On porównał zdarzenie do zachowania Cristiano Ronaldo, który w jednym z meczów Realu Madryt popchnął sędziego, za co został zawieszony na pięć spotkań. Komisja La Liga ukarała Lewandowskiego zawieszeniem na trzy pojedynki.

RadioZET.pl