Zamknij

Polacy odwrócili losy meczu. Historyczne zwycięstwo biało-czerwonych z Bośnią

07.09.2020 22:38

Reprezentacja Polski pokonała w drugim meczu Ligi Narodów Bośnię i Hercegowinę 2:1 (1:1). To pierwsza wygrana biało-czerwonych w historii występów w Lidze Narodów.

Polska - Bośnia na żywo
fot. PAP/EPA

Początek meczu był rozgrywany dość wolno, ale im było bliżej końca pierwszej połowy, tym oba zespoły zaczęły się rozkręcać. W 22. Minucie sędzia podyktował rzut karny dla Bośni i Hercegowiny. W polu karnym Jan Bednarek trzymał za koszulkę Kolijcia i arbiter wskazał na jedenasty metr. Jednocześnie obrońca Southampton został ukarany żółtą kartką. Karnego na bramkę zamienił Hajradinović, który uderzył po ziemi przy prawym słupku.

Polacy otrząsnęli się po straconym golu. Zaczęli grać bardziej konkretnie, rozgrywając piłkę po obwodzie szesnastki przeciwnika. Tuż przed przerwą Milik oddał strzał na bramkę rywali, ale został zablokowany. Do wykonania rzutu rożnego podszedł Kamil Grosicki. Po jego dośrodkowaniu na dalszy słupek, najwyżej wyskoczył Kamil Glik i głową skierował piłkę do bramki, doprowadzając do remisu.

Po zmianie stron podopieczni Jerzego Brzęczka prezentowali się na murawie o wiele lepiej od Bośniaków. Biało-czerwoni zaczęli coraz śmielej atakować bramkę Begovicia. W końcu w 67. minucie, Maciej Rybus dośrodkował z lewej strony na jedenasty metr. Tam znalazł się Kamil Grosicki i po jego strzale głową, futbolówka znalazła się w siatce.

Polscy piłkarze zaczęli stosować wysoki pressing, uniemożliwiając Bośniakom wyjście z własnej połowy.

Ostatecznie Polacy odnotowali historyczne, pierwsze zwycięstwo w Lidze Narodów. Chociaż gra dalej pozostawia wiele do życzenia i biało-czerwonych czeka jeszcze sporo pracy, najważniejsze, że wywalczyli trzy punkty.

Bośnia i Hercegowina - Polska 1:2 (1:1).

Bramki: dla Bośni i Hercegowiny - Haris Hajradinovic (24-karny); dla Polski - Kamil Glik (45-głową), Kamil Grosicki (67-głową).

W drugim spotkaniu Dywzji A Ligi Narodów, Włosi wygrali z Holandią 1:0. Jedynego gola w spotkaniu przed końcem pierwszej połowy zdobył Nicolo Barella.

RadioZET.pl/