Zamknij

Koszmarny wypadek legendy Borussii Dortmund. Gaz spalił mu łydki

06.09.2022 19:45

Były piłkarz Borussii Dortmund i stadionowy spiker Norbert Dickel we wtorek nie pojawi się na Signal Iduna Park na meczu BVB z FC Kopenhaga w Lidze Mistrzów. Legenda dortmundczyków wylądowała w szpitalu.

Norbert Dickel
fot. IMAGO/Revierfoto/Imago Sport and News/East News; Instagram/bvbnooby

O wypadku Norberta Dickela poinformowali we wtorek dziennikarze "Bilda". Jak donieśli, w niedzielę były piłkarz Borussii Dortmund próbował włączyć grill gazowy w swoim domu, jednak na jego płycie zgromadziło się zbyt dużo propan-butanu, co spowodowało wybuch.

Zdarzenie okazało się na tyle poważne, że spiker stadionowy BVB musiał udać się do szpitala. 60-latek doznał poważnego poparzenia łydek i powoli wraca do zdrowia. Według niemieckiej gazety Dickel ma zostać wypisany do domu za około 7-10 dni.

Koszmarny wypadek legendy Borussii Dortmund

- Spaliłem sobie łydki, dlatego muszę zostać w szpitalu Bergmannsheil. Wszyscy tutaj opiekują się mną jak szaleni - przekazała legenda Borussii za pośrednictwem Instagrama. Jak można zauważyć, mimo wszystko nie traci on optymizmu.

Norbert-Dickel-2
fot.

Emerytowany piłkarz dodał również, że w związku z problemami zdrowotnymi nie będzie mógł spikerować w meczu BVB z zespołem FC Kopenhaga w 1. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jak dodał, bardzo wierzy jednak w wygraną swojego ukochanego klubu.

Norbert Dickel reprezentował barwy Borussii Dortmund w latach 1986-1990. Ówczesny napastnik zapisał na swoim koncie triumfy w Pucharze oraz Superpucharze Niemiec. W 1992 roku zakończył karierę piłkarza i został zatrudniony w dortmundzkim klubie w roli stadionowego spikera, czym zajmuje się do dziś.

loader

RadioZET.pl/Instagram/bvbnooby