Obserwuj w Google News

Szpilka zabrał głos po śmierci Mateusza Murańskiego. Podkreślił jedną rzecz

2 min. czytania
09.02.2023 18:53
Zareaguj Reakcja

Artur Szpilka w rozmowie z Przeglądem Sportowym zabrał głos na temat tragicznej śmierci Mateusza Murańskiego. "Szpila" przyznał, że nie ma najlepszego zdania o freak fightowych federacjach i podkreślił, że po tym zdarzeniu w środowisko musi się zmienić.

Mocne słowa Artura Szpilki po śmierci Mateusza Murańskiego
fot. Grzegorz Bukala/REPORTER

W środę (8 lutego) polskie media podały informację o niespodziewanej śmierci Mateusza Murańskiego, który miał zaledwie 29-lat. Były to wstrząsające doniesienia, które odbiły się szerokim echem w świecie polskiego MMA.

Redakcja poleca

Mocne słowa Szpilki po śmierci Mateusza Murańskiego

Do całej sprawy odniósł się Artur Szpilka. Były pięściarz, a obecnie zawodnik MMA w rozmowie z Przeglądem Sportowym wskazał powody, które mogły doprowadzić do śmierci Murańskiego. 

Zobacz także:  Na co zmarł Mateusz Murański? Są pierwsze informacje

- W internecie to wszystko działa inaczej, ludzie szybko reagują, wylewają swoje frustracje i nie biorą często nawet pod uwagę, że piszą czy mówią o prawdziwych ludziach. Tak podejrzewam, to tylko moje zdanie. A po drugiej stronie jest żywy człowiek - stwierdził Szpilka.

Szpilka ostro o środowisku freak fightów

"Szpili" nie jest obcy świat freak fightów, gdzie walczył Mateusza Murański. Na gali High League 4 Szpilka szybko rozprawił się z Denisem "Bad Boyem" Załęckim. Mimo to były pięściarz nie ma najlepszego zdania o środowisku freak fightowym. Jest zdania, że po takiej tragedii podejście federacji i kibiców musi się zmienić.

- Nie chcę być hipokrytą, bo przecież wystąpiłem we freakowej federacji. Mam tylko nadzieję, że ludzie się opamiętają. Niedawno odszedł Dawid Ozdoba, teraz Murański... Nie można iść tą drogą, po prostu nie można - powiedział.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy