Obserwuj w Google News

Fame MMA w szoku po słowach Wasilewskiego. Żąda wyjaśnień od "Diablo"

2 min. czytania
01.08.2023 16:12
Zareaguj Reakcja

Andrzej Wasilewski, czołowy promotor boksu w Polsce, przekazał, że walka jego podopiecznego, Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka, na gali Fame MMA 19 nie dojdzie do skutku. "Ogłosili pojedynek bez jego zgody, bez sfinalizowania kontraktu" - przekazał na Twitterze. Federacja nie zgadza się z takim postawieniem sprawy i domaga się wyjaśnień od zawodnika.

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk
fot. Wojciech KUBIK/East News

Jak dowiedzieliśmy się, Krzysztof "Diablo" Włodarczyk wielokrotnie potwierdzał federacji swój udział na gali Fame MMA 19. Brał także udział w sesji zdjęciowej wraz z pozostałymi zawodnikami, a także promował galę w swoich mediach społecznościowych. - W dniu ogłoszenia Krzysztof udostępnił na swoim Instagramie grafikę promocyjną z jego wizerunkiem i z informacją, że wystąpi 2 września na gali Fame 19 w Krakowie. Co więcej, Krzysztof w pełni intencjonalnie dodał instastory z dopiskiem "witam". Podjął szereg aktywności i w sposób świadomy i intencjonalny zaangażował się w ogłoszenie swojego udziału w gali Fame 19 - przekazał w rozmowie z RadioZET.pl rzecznik Fame MMA, Michał Jurczyga.

Jesteśmy zaskoczeni wpisem promotora, Andrzeja Wasilewskiego. Czekamy na wyjaśnienia Krzysztofa i szybkie wyprostowanie sprawy zarówno z jego strony, jak i promotora nie tylko przed federacją, ale przede wszystkim przed dziesiątkami tysięcy kibiców, którzy bardzo entuzjastycznie zareagowali na wpisy Krzysztofa w mediach społecznościowych, gdzie ogłosił udział w gali Fame 19 - rzecznik Fame MMA, Michał Jurczyga

Czy walka Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka w Fame MMA dojdzie do skutku?

Na ten moment federacja nie jest w stanie potwierdzić, czy walka Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka dojdzie do skutku, czy została definitywnie odwołana. Rozmowy trwają. Szanse na to, że były mistrz świata w boksie wejdzie do klatki wydają się być jednak niewielkie. - W odróżnieniu od niektórych, my szanujemy kibiców i jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi, dlatego jeżeli Krzysztof wycofa się z walki, to postaramy się znaleźć rozwiązanie, które zadowoli naszych fanów - podkreślił Jurczyga.

Redakcja poleca

Przypomnijmy, że Fame MMA kilka dni temu zszokowało świat sportów walki w Polsce, ogłaszając zakontraktowanie Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka. W poniedziałek federacja potwierdziła nawet datę i pierwszego rywala pięściarza. "Diablo" 2 września miał zawalczyć z jedną z gwiazd federacji i freakowego MMA w Polsce, Arkadiuszem Tańculą.

Pojedynek, do którego miało dojść na gali Fame MMA 19, stanął pod znakiem zapytania po tym, jak głos w sprawie jego organizacji zabrał Wasilewski. "Wydarzenie bez precedensu w obszarze eventów zwanych freak fightami. Fame ogłosiło walkę Diablo bez jego zgody, bez sfinalizowania kontraktu. Od wczoraj rozpoczęło sprzedaż biletów na jego występ 2 września. A to nieprawda. Brzydka sprawa. Diablo ma walkę bokserską na jesieni" - napisał na Twitterze. "Ogłosili coś, czego nie będzie" - dodał w kolejnym wpisie.

RadioZET.pl