Zamknij

Był jednym z największych talentów MMA. Został znaleziony martwy w domu

02.01.2023 20:48

Abdul-Kerim Edilow nie żyje. Jeden z najbardziej perspektywicznych zawodników MMA został znaleziony martwy w swoim domu. Według informacji dziennikarza Karima Zidana może mieć to związek z jego znajomością z czeczeńskim dyktatorem Ramzanem Kadyrowem. Edilow miał zaledwie 30 lat.

Abdul-Kerim Edilow
fot. Twitter/Karim Zidan

Abdul-Kerim Edilow był uważany za jeden z największych talentów MMA na świecie. Czeczen doskonale radził sobie w takich organizacjach jak ACB, Fight Nights Global czy Cage Warriors, co zaowocowało nawet transferem do UFC.

Co ciekawe, w największej organizacji mieszanych sztuk walki na świecie Edilow stoczył tylko jeden pojedynek, który wygrał, ale mimo kolejnych ofert, postanowił poświęcić swoją karierę na rzecz polityki. W związku ze swoimi radykalnymi poglądami nie mógł łączyć tego z walkami w UFC.

Abdul-Kerim Edilow nie żyje

Edilow nie chciał jednak zupełnie rezygnować ze sportu, dlatego przeniósł się na boks. Stoczył nawet cztery oficjalne pojedynki i wszystkie z nich wygrał, chociaż nie ukrywał, że był to jedynie dodatek do jego innych działań.

Mowa o tych, które wynikały z jego bliskiej znajomości z czeczeńskim dyktatorem - Ramzanem Kadyrowem. Początkowo trenował jego synów, którzy, podobnie jak on, chcieli zaistnieć w mieszanych sztukach walki, a z czasem stał się jego bliskim współpracownikiem. Wystarczy powiedzieć, że był nawet wiceministrem Republiki Czeczeńskiej.

W miniony czwartek znany czeczeński dziennikarz Karim Zidan poinformował, że były zawodnik UFC wpadł ostatnio w konflikt z Kadyrowem, w związku z czym utracił wszystkie przywileje, które wcześniej go dotyczyły. Jego ciało znaleziono w piątek 30 grudnia w jego własnym mieszkaniu. Chociaż spekulacji na temat powiązań jego śmierci z kłótnią Kadyrowem nie brakuje, do tej pory nie ma na to żadnych dowodów.

RadioZET.pl/Twitter/Karim Zidan