Zamknij

Tragiczna śmierć znanego kolarza. "Plama krwi nie ma końca"

01.12.2022 09:52

Davide Rebellin nie żyje. Znany włoski kolarz został potrącony przez ciężarówkę podczas środowego treningu na rowerze. Kierowca jest poszukiwany przez policję. Do tragicznego wypadku doszło w miejscowości Montebello Vicentino koło Padwy.

Davide Rebellin
fot. imago/Mario Stiehl/EAST NEWS

Davide Rebellin zmarł na miejscu w wypadku, do którego doszło w środę w Montebello Vicentino. Kierowca ciężarówki nie zatrzymał się i zbiegł z miejsca zdarzenia. W tej chwili poszukuje go policja.

Włoski kolarz miał na swoim koncie wygranych kilka znanych klasyków, m.in. Liege-Bastogne-Liege, Amstel Gold Race, Clasica San Sebastian i trzykrotnie Strzałę Walońską. Triumfował także w etapowych wyścigach Tirreno - Adriatico i Paryż - Nicea.

Davide Rebellin nie żyje

W 2008 roku na IO w Pekinie wywalczył srebro w wyścigu ze startu wspólnego, ale stracił go kilka miesięcy później w wyniku wykrycia w jego organizmie zabronionej substancji EPO. Został wówczas zdyskwalifikowany na dwa lata. Po okresie dyskwalifikacji startował w mniej utytułowanych zespołach, m.in. w latach 2013-2016 w CCC Polkowice. Ostatnio jeździł w zespołach niższej dywizji.

"Plama krwi na drogach niestety nie ma końca, a są one szczególnie okrutne dla kolarzy" - stwierdził Giordano Biserni z krajowego stowarzyszenia wspierającego policję drogową.

Davide Rebellin miał 51 lat.

RadioZET.pl/PAP - Sylwia Wysocka