Oceń
Puchar Świata w Ałmatach na stałe zapisze się w historii polskiego short tracku. Biało-czerwoni zdobyli aż trzy medale, i to każdego kruszcu. Po złoto jako pierwszy reprezentant Polski sięgnął w biegu na 500 m Diane Sellier. Piękną opowieść napisała też nasza sztafeta mieszana w składzie Kamila Stormowska, Gabriela Topolska, Diane Sellier i Michał Niewiński, która stanęła na najniższym stopniu podium. Klasę potwierdziła też Natalia Maliszewska, która była druga na dystansie 500 m.
PŚ w short tracku w Ałmatach - wyniki
W niedzielę Sellier doskonale taktycznie rozegrał swój finał. Rekordzista kraju po drodze minął dwóch rywali i na mecie zameldował się w czasie 41,104. Drugi był Kanadyjczyk Steven Dubois (41,153), a trzeci Kazach Denis Nikisza (41,267).
Wielkie brawa należą się też Natalii Maliszewskiej. Najlepsza z Polek od dwóch dni zmaga się z wysoką gorączką, co nie przeszkadza jej w osiąganiu znakomitych rezultatów. W finałowym starcie na owalnym torze w Ałmatach reprezentantka biało-czerwonych za rywalki miała aż trzy Holenderki i Amerykankę. Polka rozpoczęła wyścig na trzeciej pozycji. W trakcie dystansu upadek wykluczył, jadącą na pozycji wiceliderki, Holenderkę Potsmę. Zwyciężyła jej rodaczka Schulting (43,123) przed Maliszewską (43,372) i kolejną z Holenderek Yarą van Kerkhof (43,420).
W sztafecie mieszanej Polacy zajęli 3. miejsce. Wygrała Korea Południowa przed Belgią, a upadek wykluczył z rywalizacji faworyzowanych Holendrów.
RadioZET.pl/PAP
Oceń artykuł