Obserwuj w Google News

Jego żona walczyła o tytuł, on umierał w narożniku. Tragedia podczas walki

2 min. czytania
17.09.2023 21:48
Zareaguj Reakcja

Sabrina Maribel Perez, była mistrzyni świata w wadze koguciej, w piątek walczyła o obronę tymczasowego pasa federacji WBC w kategorii piórkowej ze Skye Nicolson. Pojedynek przegrała, ale straciła coś znacznie cenniejszego od tytułu - męża.

Diego Arrua
fot. Twitter/screen

Sabrina Maribel Perez w przeszłości była mistrzynią świata federacji WBO w wadze koguciej. 19 marca Argentynka wywalczyła tymczasowy pas WBC w kategorii piórkowej, pokonując decyzją sędziów Kolumbijkę Yolis Marrugo Franco. W piątek w pierwszej obronie zmierzyła się ze Sky Nicolson. Tym razem sędziowie jednogłośnie punktowali na korzyść przeciwniczki - 99-91, 98-92, 97-93.

36-latka z Isidro Casanova nieopodal Buenos Aires straciła tytuł, ale to nie miało w tym momencie żadnego znaczenia. Chwilę przed końcem pojedynku, między dziewiątą a dziesiątą rundą, rozegrał się dramat. Niestety skończyło się tragedią.

Jej mąż zmarł podczas walki - wideo

Walkę transmitowała stacja DAZN. W pewnym momencie kamery zostały skierowane na Diego Arruę, męża i trenera Maribel Perez, który osunął się z krzesła i bezwiednie padł na posadzkę. Natychmiast pojawiły się przy nim służby medyczne, które przetransportowały 58-latka do szpitala. Dwie godziny później, ok. 21:30 czasu miejscowego, stwierdzono zgon. Przyczyną był rozległy zawał.

"Jesteśmy głęboko poruszeni informacją o nagłym odejściu Diego Arruy. Niestety podczas walki żony doznał niszczycielskiego zawału serca. Służby medyczne dołożyły wszelkich starań, by uratować jego życie, ale bez skutku. Zmarł w szpitalu QDEP" - napisał na Twitterze prezydent WBC Mauricio Sulaiman.

Skye Nicolson nie cieszyła się z sukcesu. W mediach społecznościowych wsparła swoją przeciwniczkę. "Opuszczam Tijuanę z ciężkim sercem. Wszystkie moje myśli i modlitwy są z Sabriną i jej rodziną w tym niezwykle bolesnym i okropnym czasie. Moje serce jest złamane z powodu tej wojowniczki i nawet nie mogę sobie wyobrazić, przez co ona przechodzi. Trzymaj swoich bliskich blisko siebie, życie nie jest sprawiedliwe. Nigdy nie wiesz, kiedy nadejdzie ostatnia chwila u boku ukochanej osoby. Niech Diego Arrua spoczywa w spokoju" - napisała na Instagramie.

Dla Maribel Perez to była pierwsza walka poza ojczyzną. Meksyk okazał się dla niej podwójnie nieszczęśliwy. Z Arruą pracowali ze sobą od początku kariery w 2008 roku.