Zamknij

Tokio: Autobus z polskimi lekkoatletami miał wypadek. Stanął w płomieniach

29.07.2021 16:07
Paweł Fajdek
fot. Vesa Moilanen/Lehtikuva Oy/East News

Autobus przewożący polskich lekkoatletów do wioski olimpijskiej w Tokio miał wypadek, w trakcie którego zapalił się silnik pojazdu i doszło do pożaru. Cała droga, na której doszło do incydentu, została zablokowana. Na szczęście żaden z reprezentantów Polski nie został poszkodowany.

O pożarze autobusu przewożącego polskich lekkoatletów poinformowali dziennikarze "Super Expressu", Paweł Skraba i Michał Chojecki. Według nich pojazd transportujący biało-czerwonych do wioski olimpijskiej w Tokio stanął w płomieniach po tym, jak wcześniej wziął udział w wypadku. Pożar wywołało zapalenie się silnika.

- Nasi lekkoatleci najedli się strachu. Autokar, którym jechali w Japonii ze zgrupowania do wioski olimpijskiej w Tokio, zapalił się na autostradzie. Podróżował nim m.in. nasz młociarz Paweł Fajdek. Zapalił się silnik, ale Japończykom szybko udało się opanować sytuację i nikomu nic się nie stało - relacjonował "Super Expressowi" Chojecki.

IO Tokio 2020: Pożar autobusu z polskimi lekkoatletami

Jak dodał, płonący pojazd zablokował autostradę, przez co wszyscy dojechali do wioski z półtoragodzinnym opóźnieniem.

- Nasi sportowcy spędzili prawie dwie godziny na poboczu autostrady, czekając, aż w końcu będą mogli ruszyć w dalszą podróż. Na szczęście dotarli już do celu - powiedział dziennikarz.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną wypadku autobusu przewożącego polskich lekkoatletów. Wiadomo jednak, że w zdarzeniu udział brali Szymon Ziółkowski - były mistrz olimpijski - i jego podopieczny, który powalczy o medal olimpijski w Tokio - Paweł Fajdek.

RadioZET.pl/Super Express