Zamknij

Apel polskich sportowców po przełożeniu igrzysk olimpijskich

24.03.2020 21:13
Apel polskich sportowców po decyzji MKOl
fot. PAP

Z pokorą i zrozumieniem środowisko sportowe w Polsce przyjęło decyzję MKOl o przesunięciu na 2021 rok igrzysk w Tokio. - Traktuję to jako bonus, jako dodatkowe 365 dni przygotowań – napisała na Instagramie dwukrotna medalistka olimpijska w kajakarstwie Karolina Naja.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Zmiana terminu Tokio 2020 to ważna, słuszna i odpowiedzialna decyzja – podjęta w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo zawodników, wszystkich uczestników igrzysk i mieszkańców Japonii. Koronawirus zmienił kalendarz kwalifikacji. Sportowcy mają utrudnione treningi. Obowiązują coraz większe ograniczenia komunikacyjne. W tych warunkach praktycznie nie ma możliwości organizacji igrzysk – skomentował na Twitterze prezes PKOl Andrzej Kraśnicki.

Za słuszną decyzję uznał też były minister sportu, a obecnie szef Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) Witold Bańka: - Dobra i racjonalna decyzja o przełożeniu terminu IO jest jednocześnie trochę smutna dla polskiego sportu, bo mieliśmy najwięcej szans medalowych od wielu lat. Drodzy polscy sportowcy! Zawsze będziecie głęboko w moim sercu, trzymam za Was kciuki i wierzę, że będziecie również mocni w 2021 r.!.

Brązowa medalistka igrzysk z Rio de Janeiro wioślarka Agnieszka Kobus-Zawojska oceniła: - Co się odwlecze to nie uciecze. Cel ten sam tylko droga się zmienia. Najważniejsze jest zdrowie, dlatego według mnie to dobra decyzja.

O tym, że walka z koronawirusem jest obecnie ważniejsza niż terminowe rozegranie igrzysk napisał brązowy medalista MŚ w kolarstwie torowym Wojciech Pszczolarski.

- Stało się... Igrzyska Olimpijskie Tokio2020 zostały przeniesione na 2021 rok. Sport się zatrzymał... Trzeba wygrać walkę z Covid-19 i zacząć działać w kierunku 2021 roku. Kwalifikacja jest pewna, a igrzyska czekają - ocenił.

Mistrzyni Europy w biegu na 1500 m Angelika Cichocka wróciła w tym roku do rywalizacji po niemal dwóch latach leczenia kontuzji i z optymizmem patrzyła na olimpijski start, teraz zmienia plany.

- W tej sytuacji wydawało się to nieuniknione, wręcz zadziwiające jak długo pozostawaliśmy w niepewności. Wiem, że w obliczu pandemii każdy z nas musi zmierzyć się z ogromnymi trudnościami, wiele pytań i poczucie zagrożenia. My sportowcy już wiemy. Teraz najważniejsze jest, aby uchronić siebie i innych przed COVID-19, a potem będziemy zastanawiać się co dalej - stwierdziła na Instagramie.

Kulomiot Konrad Bukowiecki skomentował ze spokojem: "To poczekamy jeszcze rok! A narazie jak możesz to #zostańwdomu".

Także Naja szuka pozytywów: - Decyzją MKOl, misja Tokio2020 zmienia się w Tokio2021. Traktuję to jako bonus, jako dodatkowe 365 dni przygotowań. Postaram się wykorzystać ten czas, by być w życiowej formie. Będziecie ze mną?.

Głos zabrali także byli sportowcy.

- Igrzyska Olimpijskie przeniesione na 2021!!! Ja tu robię lekcje z synem, a tu jedyna i słuszna decyzja została podjęta!!! Wiem, że była to decyzja bardzo trudna pod wieloma względami, pewnie niektórych nawet sobie nie uświadamiamy, ale igrzyska zawsze miały łączyć, jednoczyć, nie dzielić, a organizowanie ich w takim momencie mogłyby się okazać poważnym zagrożeniem dla całego świata. W końcu to zawsze był czas pokoju, przyjaźni, fair play... Dlatego odetchnęłam z ulgą czytając tę informację - napisała na Instragramie była tyczkarka Monika Pyrek.

Po raz pierwszy w historii MKOl zdecydował o przełożeniu igrzysk. W przeszłości pięć edycji odwołano, ale za każdym razem przyczyną były działania zbrojne. W tym roku sportowy świat się zatrzymał z powodu pandemii koronawirusa. Zakażonych jest już ponad 409 tys. osób, ponad 18,2 tys. zmarło.

RadioZET.pl/PAP