Zamknij

Tokio 2020: Prezes PZP wydał oświadczenie. Tak odpowiedział pływakom

18.07.2021 13:41
Alicja Tchórz
fot. TOBIAS SCHWARZ/AFP/East News

Paweł Słomiński prezes PZP wydał oświadczenie, w którym odpowiedział na list polskich pływaków, domagających się jego dymisji oraz całego zarządu. - Popełniliśmy błąd. Uważam za bardzo krzywdzące opinie powielane w mediach, mediach społecznościowych i innych formach przekazu wskazujące, że PZP nie działa profesjonalnie - czytamy.

Sześcioro polskich pływaków nie wystąpi na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Mimo że sportowcy złożyli uroczyste ślubowanie i przybyli do Japonii, ale szybko musieli wyjechać z Kraju Kwitnącej Wiśni. Wszystko przez błąd Polskiego Związku Pływackiego, który źle zinterpretował regulamin w czasie zgłaszania zawodników.

Wobec tego Alicja Tchórz, Jan Kozakiewicz, Jakub Kraska, Paulina Peda, Aleksandra Polańska i Mateusz Chowaniec wrócili do Polski. W niedzielę głos zabrał prezes PZP Paweł Słomiński, który zapowiedział powołanie komisji.

- To wszystko wymaga głębokiej analizy. Rozważam powołanie komisji w związku. Jeżeli będzie taka wola, z udziałem jednego z poszkodowanych zawodników i jednego trenera. Po to, żeby wspólnie prześledzić całą komunikację, przepływy dokumentów. Tu absolutnie nie ma umywania rąk. Transparentność w tej kwestii to dla mnie i zarządu najważniejsza sprawa. Nie mogę tego zostawić bez dogłębnej analizy i wyjaśnienia. W związku konkretne osoby prowadziły sprawy związane z kwalifikacją do igrzysk - przyznał w wywiadzie dla portalu sport.pl.

Tokio 2020: Prezes PZP odpowiedział na list otwarty pływaków

W sobotę pływacy opublikowali list otwarty skierowany do władz PZP, domagając się dymisji prezesa i pozostałych członków zarządu. Następnego dnia na pismo odpowiedział Słomiński. Poniżej publikujemy jego pełną treść:

- Wyrażam wielki żal, smutek i rozgoryczenie zaistniałą sytuacją związaną z kwalifikacją naszych zawodników do IO w Tokio. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, a reakcja zawodników, ich emocje, atak w stronę Polskiego Związku Pływackiego (PZP) jest dla mnie zrozumiała i uzasadniona - napisał na początku prezes PZP.

- Chciałbym podkreślić, że na każdym etapie podejmowania decyzji Zarząd PZP i ja osobiście kierowaliśmy się chęcią umożliwienia jak największej liczbie zawodników i trenerów wzięcia udziału w IO. Cały czas analizujemy wszystkie wydarzenia i staramy się odpowiedzieć sobie na pytanie, czy i w którym momencie nie dopełniliśmy jakichś formalności. Popełniliśmy błąd. Uważam za bardzo krzywdzące opinie powielane w mediach, mediach społecznościowych i innych formach przekazu wskazujące, że PZP nie działa profesjonalnie - kontynuował.

- Na koniec chciałbym podkreślić, że wszelkie informacje powielane w mediach, w mediach społecznościowych oraz innych środkach przekazu, są pozbawione rzetelnej analizy zaistniałych faktów. PZP od samego początku walczył o to, aby w IO mogła wziąć udział jak największa liczba zakwalifikowanych sztafet oraz zawodników, którzy uzyskali normy B FINA. Wszelkie działania PZP były zgodne z obowiązującymi regulacjami i prowadzone w komunikacji z PKOl i FINA. Jako Prezes PZP oświadczam, że osobiście nie otrzymałem w żadnym momencie rzeczowej, jasnej informacji, że nasze wystąpienie do FINA z prośbą o zaproszenie polskich zawodników z normą B do rywalizacji w konkurencjach indywidualnych zostało odrzucone.

RadioZET.pl