Zamknij

Tokio 2020: Ministerstwo Sportu chce zaszczepić polskich sportowców przed IO

04.02.2021 10:42
Anita Włodarczyk
fot. AFP/EAST NEWS

Ministerstwo Sportu podjęło decyzję w sprawie szczepienia polskich sportowców. Resort zapewnił, że sportowcy zostaną zaszczepieni na koronawirusa przed najważniejszymi wydarzeniami sportowymi, na czele z igrzyskami w Tokio.

Czy sportowcy zostaną zaszczepieni przed igrzyskami w Tokio? - to pytanie zadaje sobie wiele państw. W niektórych z nich sportowcy szykujący się do zmagań olimpijskich, które mają się odbyć tego lata w Japonii, zostali potraktowani w sprawie szczepienia priorytetowo i część z nich już je przyjęła. Inne kraje postanowiły, że zawodnicy mają czekać na swoją kolej, a w pozostałych toczy się wciąż dyskusja w tej sprawie. W środę - przy okazji publikacji zbioru zasad, które mają obowiązywać uczestników igrzysk w Tokio - zaznaczono, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski będzie współpracował z narodowymi komitetami, by zachęcać i pomagać sportowcom, aby otrzymali szczepionkę w swojej ojczyźnie.

- Narodowy Program Szczepień w pierwszej kolejności obejmuje najsłabszych we wspólnocie, seniorów i osoby najbardziej narażone na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 oraz te, które znalazły się bezpośrednio na froncie walki z pandemią, czyli przede wszystkim lekarzy i personel medyczny, a następnie służby mundurowe itd. Wraz z uruchomieniem kolejnych etapów Narodowego Programu Szczepień Ministerstwo Sportu podejmie stosowne działania, które pozwolą na sprawne zaszczepienie reprezentantów kraju przed najważniejszymi wydarzeniami sportowymi, na czele z igrzyskami olimpijskimi w Tokio. (...) Resort traktuje zdrowie i bezpieczeństwo zawodników reprezentujących Polskę w międzynarodowych wydarzeniach sportowych priorytetowo i dołoży wszelkich starań, by reprezentanci kadr narodowych zostali zaszczepieni we właściwym czasie, wynikającym z kalendarza Narodowego Programu Szczepień - zaznaczono w ministerialnym komunikacie.

Tokio 2020: Polscy sportowcy zostaną zaszczepieni przed igrzyskami

W ubiegłym tygodniu Izraelski Komitet Olimpijski poinformował, że sportowcy z tego kraju zostaną zaszczepieni do maja, z czego połowa ma to już za sobą. Takie działania rozpoczęto już także wśród potencjalnych węgierskich olimpijczyków, Dania zaś planuje zaszczepić swoich do końca czerwca. Niektóre krajowe komitety olimpijskie - m.in. z Grecji i Belgii - wystąpiły z takim wnioskiem do swoich rządów. Niemieccy zawodnicy mają czekać w kolejce, a Brytyjski Komitet Olimpijski stwierdził, że priorytet mają osoby szczególnie narażone. Amerykański Komitet Olimpijski (USOPC) nie wydał oświadczenia w tej sprawie, ale jego szef medyczny powiedział, że sportowcy nie będą przeskakiwać kolejek, choć USOPC może rozważyć zakup szczepionek, gdy będą dostępne dla ogółu społeczeństwa.

- Nie mamy możliwości organizacyjnych, by zająć się sprawą szczepionek, bo na etapie przygotowań sportowców do igrzysk opiekę i nadzór sprawuje ministerstwo sportu. My, jako PKOL, rekomendujemy takie rozwiązanie. Nie chcemy jednak ingerować w sprawy medyczne. Trudno, żebyśmy się mądrzyli w tym temacie. Zdecydowanie powinni się tym zająć specjaliści. Od kolegów z innych narodowych komitetów olimpijskich wiem, że w niektórych krajach tego typu akcje są organizowane. My jak najbardziej jako PKOl jesteśmy "za" - podkreślił w niedawnej rozmowie z PAP sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński.

Przyznał wówczas, że kwestia włączenia sportowców do grup priorytetowych nie jest prosta w związku z opóźnieniami dostaw szczepionek.

- Myślę, że to nie jest łatwy temat w odbiorze społecznym. Sportowców, którzy się przygotowują do igrzysk, ważnej dla nich imprezy, ale w sumie zdrowych ludzi, w jakiś sposób wpychać w kolejkę, gdzie bardzo dużo osób chorych czeka na swoją kolej... - zaznaczył utytułowany szermierz.

RadioZET.pl/PAP