Zamknij

Sześcioro polskich pływaków wróciło z Japonii do Polski po błędzie PZP. Na lotnisku Chopina w Warszawie polały się łzy.

Polscy pływacy nie wystartowali na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Sytuacja była efektem błędu popełnionego przez Polski Związek Pływacki. Sportowcy w niedzielę wrócili do kraju i nie kryli rozgoryczenia. Wściekłość mieszała się z załamaniem, a w oczach biało-czerwonych pojawiły się łzy.

- Zostaliśmy oszukani przez nasz związek - mówił sfrustrowany Jan Hołub w rozmowie z TVN24.

Polscy pływacy wrócili do kraju. W oczach sportowców pojawiły się łzy

- Czuję ból i rozgoryczenie, jestem w szoku i dalej to do mnie nie dociera. To straszne przeżycie - dodawała Dominika Kossakowska.

Tokio 2020: Prezes PZP wydał oświadczenie. Tak odpowiedział pływakom

Pływacy mogli liczyć na wsparcie kibiców. Na warszawskim Okęciu sportowców powitały tłumy fanów, którzy nagrodzili ich gromkimi brawami.

RadioZET.pl