Zamknij

Piotr Lisek w finale skoku o tyczce. Dramat Wojciechowskiego

31.07.2021 05:23
Paweł Wojciechowski
fot. PAP

Piotr Lisek awansował do finału skoku o tyczce na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Z rywalizacji nieoczekiwanie odpadł Paweł Wojciechowski, który nie pokonał wysokości 5.65. Na eliminacjach swój udział zakończył także Robert Sobera.

Piotr Lisek miał spore problemy z awansem do wielkiego finału. Halowy mistrz Europy z Belgradu po gładkim pokonaniu wysokości 5,50 m miał spore problemy przy następnym progu 5,65 m. 28-latek dopiero w trzeciej próbie nie strącił poprzeczki. Mimo to Lisek miał dużo szczęścia, bo mało co, a ta spadłaby na ziemię. Jednak to nie był koniec nerwowej atmosfery. Lekkoatleta kłopoty miał także przy 5,75 m, które musiał zaliczyć, jeśli chciał znaleźć się w wielkim finale.

Piotr Lisek ponownie kazał czekać kibicom do trzeciej, decydującej próby, która okazała się pomyślna. Finał skoku o tyczce odbędzie się we wtorek, 3 sierpnia o godzinie 12:20 czasu polskiego.

Tokio 2020: Awans Liska, dramat Wojciechowskiego

Z kolei Paweł Wojciechowski i Robert Sobera nie poszli śladem kolegi i nie przeszli eliminacji skoku o tyczce w Tokio 2020. Mistrz świata z Daegu z 2011 roku dopiero w drugiej próbie pokonał wysokość 5,30 m, ale dopiero później zaczęło być gorzej. Po dwóch nieudanych próbach na 5,50 m Wojciechowski postanowił przenieść ostatnią próbę na 5,65 m. Niestety, tu również strącił poprzeczkę i musiał pożegnać się z walką o olimpijski medal.

Kwalifikacji nie przebrnął również Robert Sobera. Mimo pokonania wysokości 5,65 m to nie pozwoliło mu na awans do finału. Z powodu kontuzji nogi Polak nie przystąpił do ostatniej próby na 5,75 m.

RadioZET.pl