Zamknij

Niewiele zabrakło, a złota Polaków by nie było. Skandaliczne zachowanie Dominikanki

31.07.2021 21:56
Sztafeta
fot. Eurosport/screen

Polska sztafeta mieszana zwyciężyła w finale biegu 4x400 m i sięgnęła tym samym po pierwsze złoto dla reprezentacji Polski na igrzyskach olimpijskich w Tokio 2020. Jak wykazały powtórki, niewiele zabrakło, a medalu, przynajmniej tego koloru, mogłoby nie być. Przy zmianie Natalii Kaczmarek z Justyną Święty-Ersetic rywalka Polek z Dominikany przebiegła bowiem po torze biało-czerwonych, niemal doprowadziwszy do kolizji.

Polska sztafeta mieszana 4x400 m zdobyła złoty medal igrzysk olimpijskich w Tokio 2020 w składzie Karol Zalewski, Natalia Kaczmarek, Justyna Święty-Ersetic i Kajetan Duszyński.

Finał był niezwykle emocjonujący, bowiem o końcowym rozstrzygnięciu zadecydowało ostatnie 100 metrów. Właśnie na tym odcinku fenomenalnym finiszem popisał się Duszyński, który startował z czwartej pozycji po biegu Święty-Ersetic, a i tak zdołał wyprzedzić rywali z dużym zapasem.

Niewiele zabrakło, a złota Polaków by nie było. Skandaliczne zachowanie Dominikanki

Chwilę wcześniej mogło dojść jednak do katastrofy. W momencie zmiany pałeczki pomiędzy Kaczmarek a Święty-Ersetic, jedna z reprezentantek Dominikany z premedytacją przebiegła po torze Polek, niemal zderzywszy się z drugą z nich.

 - Szczerze mówiąc, byłam tak skupiona na tym, co mam zrobić, że nie pamiętam tej sytuacji. Wyrwałam pałeczkę Natalii i biegłam. Może jak na spokojnie zobaczę to zdarzenie, będę w stanie je ocenić - skomentowała wicemistrzyni świata.

IO Tokio 2020: Kiedy dekoracja polskiej "złotej" sztafety mieszanej?

Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a biało-czerwona sztafeta mieszana zdobyła dla olimpijskiej reprezentacji Polski pierwszy złoty, a drugi w ogóle medal na igrzyskach w Tokio. Dekoracja świeżo upieczonych mistrzów odbędzie się w niedzielę, 1 sierpnia, około godziny 4:50.

RadioZET.pl/Eurosport