Zamknij

Maria Andrejczyk zlicytuje swój medal olimpijski: "Chcę pomóc dzieciakom"

09.08.2021 10:04
Maria Andrejczyk zlicytuje swój medal olimpijski
fot. PAP/EPA

Maria Andrejczyk, wicemistrzyni olimpijska z Tokio w rzucie oszczepem, zdecydowała się przekazać swój srebrny medal na licytację, by w ten sposób zebrać pieniądze na pomoc choremu dziecku. - To tylko rzecz, szczęście, którym chcę się dzielić - mówiła 25-latka na antenie Eurosportu.

  • Maria Adrejczyk przekaże srebrny medal olimpijski na licytację
  • Zabrane pieniądze pomogą w leczeniu wybranego dziecka
  • To nie pierwszy raz, gdy "Majka" decyduje się na tak piękny gest

Maria Andrejczyk jechała do Tokio w roli liderki światowych tabel. W maju w Splicie na Pucharze Europy Miotaczy czwarta zawodniczka igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro posłała oszczep na odległość 71,40 m, zbliżając się do rekordu świata na 88 cm. To jednocześnie trzeci wynik w historii tej konkurencji i oczywiście rekord Polski.

Niestety ten rzut popularna "Majka" okupiła kolejną w jej karierze kontuzją barku, która groziła nawet rezygnacją ze startu w najważniejszej sportowej imprezie czterolecia [w tym przypadku pięciolecia, bo IO w Tokio zostały przełożone na 2021 rok z powodu pandemii COVID-19 - red.]. O jej problemach dowiedzieliśmy się po rzucie eliminacyjnym. Mimo wszystko Andrejczyk zacisnęła zęby i w finałowym konkursie wynikiem 64.61 m wywalczyła srebrny medal olimpijski. Już teraz wiadomo, że 25-latka nie zachowa go dla siebie.

Maria Andrejczyk przekaże medal olimpijski na licytację

- Jedyne, czego jestem pewna, to to, że ten medal długo u mnie nie pobędzie. Jeszcze nie znalazłam licytacji, na którą chciałabym ten krążek przekazać, dlatego proszę wszystkich, którzy mają chore dzieciaki walczące o życie, by się do mnie zgłaszali, bo właśnie na taki cel chciałabym go przeznaczyć. Im szybciej znajdę taką osobę, tym szybciej dotrze do niej pomoc i będzie większa szansa, by ją uratować - mówiła Maria Andrejczyk na antenie Eurosportu.

- To jest tylko rzecz, fantastyczna pamiątka, nagroda dla mnie, szczęście, a ja chcę się tym szczęściem dzielić - dodała.

Maria Andrejczyk po zdobyciu srebrnego krążka IO w Tokio była nieco rozczarowana i zapowiedziała, że o złoto powalczy zarówno na mistrzostwach świata w Eugene, jak i na igrzyskach w Paryżu w 2024 roku. - Trzymajcie kciuki, by zdrowie dopisywało - apelowała.

Złote serce Marii Andrejczyk

To nie pierwszy medal, który "Majka" przekaże na aukcję charytatywną. Podobnie uczyniła z krążkiem, po który sięgnęła na Pucharze Europy w Splicie. Zebrano wówczas kilkadziesiąt tysięcy złotych.

RadioZET.pl/Eurosport