Zamknij

Marcin Krukowski obwinia organizatorów IO w Tokio: "Zrujnowali imprezę"

10.08.2021 11:07
Marcin Krukowski obwinia organizatorów IO w Tokio
fot. AP/Associated Press/East News

Marcin Krukowski jechał na igrzyska olimpijskie w Tokio jako wicelider światowych tabel i był jednym z najmocniejszych kandydatów do medalu w rzucie oszczepem, a mimo to odpadł w eliminacjach, zajmując w nich odległe 28. miejsce. W poniedziałek 29-latek opublikował mocny wpis, w którym skrytykował organizatorów IO. Wtórowała mu Maria Andrejczyk. "Zrujnowali imprezę" - napisał rekordzista Polski.

  • Marcin Krukowski jechał na igrzyska olimpijskie w Tokio jako jeden z kandydatów do medali, a udział w imprezie zakończył na eliminacjach
  • Po zawodach oszczepnik miał ogromne pretensje do organizatorów w związku ze złym stanem tartanu
  • W krytykę włączyli się m.in. Johannes Vetter i Maria Andrejczyk

Marcin Krukowski w tym sezonie posłał oszczep na odległość 89,55 m. Tym rzutem ustanowił nowy rekord Polski i wskoczył na drugie miejsce światowych tabel, za rewelacyjnego Johannesa Vettera. Na igrzyskach olimpijskich obaj się jednak nie popisali - Niemiec zajął 9. miejsce i nie awansował do wąskiego finału, natomiast Polak w ogóle nie przebrnął eliminacji. W Tokio w najlepszej próbie uzyskał 74.65 m, co dało mu 28. pozycję.

Po konkursie obaj mieli mnóstwo pretensji do organizatorów i nie gryźli się w język. - Tartan się roztapiał, przy każdym rzucie czułem się tak, jakbym wkładał nogę w masło - grzmiał Krukowski. - To była niesprawiedliwa walka. Miękka nawierzchnia była »czynnikiem zabijającym«" - dodawał Vetter. W Polaku cały czas buzują negatywne emocje, czego dał wyraz na Instagramie.

Marcin Krukowski krytykuje organizatorów IO Tokio 2020: "Kryminał"

"Organizatorzy całkowicie zrujnowali imprezę. Nie tylko poprzez uniemożliwienie osiągnięcia poziomu wydajności adekwatnego do samych igrzysk olimpijskich, ale przede wszystkim narażali zdrowie sportowców, co dla mnie podchodzi pod kryminał. Niektórzy z nas ponieśli poważne szkody [m.in. Vetter kończył z kontuzją - red.]. Przed finałem, zamiast szukać rozwiązania, pokryli cały pas lodem, aby spróbować go usztywnić" - napisał 29-letni oszczepnik.

"Ktokolwiek mówi, że »warunki były takie same dla wszystkich« albo »że musieli się przystosować i rzucać«, teoretycznie ma rację, ale albo nie wie zbyt wiele o męskim rzucie oszczepem, albo jest kompletnym ignorantem" - grzmiał.

"Nie mówię, że zrobili to celowo, ale czy to jest odpowiedzialne, aby wprowadzać »innowacyjne« rozwiązania na najważniejszym wydarzeniu bez ich wcześniejszego sprawdzenia? Czy nawierzchnia powinna tak wyglądać po kilku rzutach? - zastanawiał się. Na dowód opublikował zdjęcia bieżni.

"Ktoś, kto nigdy nie przygotowywał się przez kilka lat do jednego startu, nie zrozumie, jak bardzo to boli, jeśli zostajesz wyeliminowany z tak głupiego powodu" - dodał.

Maria Andrejczyk wspiera Marcina Krukowskiego w krytyce organizatorów IO

Lepiej poradziła sobie nasza druga nadzieja w rzucie oszczepem Maria Andrejczyk. Popularna "Majka" w tym roku zbliżyła się do rekordu świata na 88 cm, a na igrzyskach olimpijskich w Tokio sięgnęła po srebrny medal. Mimo wszystko ona również miała pewne obiekcje co do jakości tartanu i wsparła Krukowskiego.

"No właśnie. Taki wstyd. Co więcej, jedyną zmianą w oszczepie przez te wszystkie lata była zmiana jego środka ciężkości tylko po to, by leciał bliżej. Dlaczego robią wszystko, by zniechęcić sportowców i widzów?" - napisała pod wpisem swojego kolegi.

Reprezentacja Polski zakończyła IO Tokio 2020 z 14 medalami. Aż dziewięć z nich wywalczyli lekkoatleci.

RadioZET.pl/sport.pl