Zamknij

Dla igrzysk wszystko. Japończycy chcą szczepić się na COVID-19 po... cztery razy

28.08.2020 16:39
Koronawirus
fot. PAP/EPA

Japoński rząd zakomunikował w piątek, że kraj podpisał już kilka umów z dostawcami przyszłej szczepionki na koronawirusa. Władze "Kraju Kwitnącej Wiśni" zapowiedziały, że liczba szczepionek pozwoli im na zaszczepienie całego społeczeństwa po cztery razy - wszystko, by w terminie mogły się odbyć igrzyska olimpijskie 2020 w Tokio.

Rząd japoński chce czterokrotnie zaszczepić przeciwko koronawirusowi całe społeczeństwo, by zapewnić możliwie największe bezpieczeństwo przed i w trakcie zaplanowanych na przyszły rok igrzysk w Tokio.

Podobnie jak inne bogate kraje Japonia podpisała kilka umów z potencjalnymi dostawcami szczepionek. Taka jednak jeszcze nie powstała. Eksperci są jednak zdania, że jedna dawka może nie wystarczyć, by zabezpieczyć przed zachorowaniem na koronawirusa. Japonia chce mieć pół miliarda szczepionek.

Zobacz także

IO w Tokio: Japończycy chcą szczepić się na COVID-19 po cztery razy

Rząd, jak i Komitet Organizacyjny igrzysk zakładają, że to właśnie od powstania szczepionki może zależeć, czy impreza w Tokio się odbędzie.

- Dostajemy od różnych firm sygnały, że szczepionka będzie gotowa pod koniec tego roku, a najpóźniej do marca 2021. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jest wiele czynników, które będą miały wpływ na rozegranie igrzysk, ale zrobimy wszystko, by impreza miała miejsce w przyszłym roku - zapewnił rzecznik rządu Yoshihide Suga.

Jak podają media Japonia jest na dobrej drodze, by w 2021 roku mieć 521 milionów dawek pięciu różnych szczepionek na koronawirusa. Populacja "Kraju Kwitnącej Wiśni" wynosi 126 mln.

- Trzeba działać na kilku frontach, by później nie okazało się, że zostajemy z niczym - powiedział dyrektor narodowego instytutu zdrowia publicznego Tomoya Saito.

Zobacz także

IO w Tokio priorytetem dla Japończyków

Krytycy uważają, że pęd Japonii do zapewnienia społeczeństwu szczepionki wynika z chęci udowodnienia światu, jak bardzo im zależy na organizacji igrzysk.

- Plan zawiera nadzieję na cud, a potem nadzieję na wykorzystanie cudu. Prawda jest jednak taka, że ramy czasowe stają się coraz węższe - ocenił profesor nauk politycznych uniwersytetu Temple w Filadelfii Michael Cucek.

Igrzyska pierwotnie miały się odbyć latem tego roku, ale w marcu Międzynarodowy Komitet Olimpijski wraz z organizatorami podjęli decyzję o przełożeniu imprezy o rok z powodu pandemii koronawirusa. Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że i w 2021 roku nie będzie możliwe zorganizowanie tak dużego wydarzenia.

RadioZET.pl/PAP