Wozniacki, tak jak Radwańska, nie przyjęła przeprosin agenta Marii Szarapowej

31.05.2017 09:30
sport

- Najpierw mnie publicznie obraża, a potem wysyła maila. To nie jest poważne - tak Caroline Wozniacki odniosła się do słów agenta Marii Szarapowej Maxa Eisenbuda, który w kwietniu nazwał Dunkę oraz Agnieszkę Radwańską "czeladniczkami"

Caroline Wozniacki fot. PAP/EPA
Zagłosuj

Która z tenisistek wygra French Open 2017?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Mini-afera wybuchła tuż przed powrotem Rosjanki po 15-miesięcznej dyskwalifikacji spowodowanej wykryciem w jej organizmie meldonium. Eisenbud w dość niewybrednych słowach bronił swojej klientki, która była krytykowana m.in. z powodu przyznawania jej "dzikich kart" na turnieje w Stuttgarcie, Madrycie i Rzymie.

- Wszystkie te czeladniczki typu Radwańskiej i Wozniacki, które nigdy nie wygrały turnieju wielkoszlemowego, a kolejna generacja już je prześciga, są mądre, starając się nie dopuścić do występu Marii w Paryżu [ostatecznie Szarapowa nie otrzymała "dzikiej karty" na występ w Roland Garros - przyp. red.]. Bez Sereny Williams, bez Marii, bez Viktorii Azarenki (...) - to ich ostatnia szansa na wygranie szlema. Ale nigdy nie przeczytały raportu Sportowego Sądu Arbitrażowego i nigdy nie przeczytały paragrafów 100 oraz 101. Nie mają więc żadnego punktu zaczepienia - mówił wówczas agent.

Co ciekawe, faworyzowanie "Maszy" nie podobało się także m.in. Angelique Kerber, Dominice Cibulkovej czy Simonie Halep, a jednak Eisenbud skupił się tylko dla Dunce i Polce.

"To bezużyteczne"

Po reprymendzie ze strony tenisowych władz Eisenbud wysłał maila zarówno do Radwańskiej, jak i Wozniacki. Krakowianka przyznała w rozmowie z Onetem, że nie przyjęła przeprosin w takiej formie.

- Jeżeli ten pan ma odwagę i jest prawdziwym mężczyzną, to powinien mieć na tyle honoru, żeby przeprosić mnie i Karolinę w taki sam sposób, w jaki nas obraził, a więc publicznie - mówiła "Isia". Dunka do tej pory milczała, ale po ponad miesiącu zdecydowała się wreszcie skomentować słowa agenta Szarapowej i jej zdanie nie różni się od opinii Radwańskiej.

- To nie jest najlepszy sposób na reprezentowanie Marii, on nie robi jej łaski. Potem wysyła maila, co jedynie utwierdza mnie w przekonaniu, że robi to tylko dlatego, że musi. Jeśli rzeczywiście chciałby przeprosić, powinien to zrobić publicznie. Mail jest bezużyteczny - powiedziała Dunka w rozmowie z "Ekstrabladet".

Wozniacki przypomniała, że potrafiła wygrywać z Rosjanką jeszcze przed jej dyskwalifikacją (bilans 4-6 dla "Maszy"), przez blisko 70 tygodni była także liderką rankingu WTA, choć nigdy nie wygrała turnieju wielkoszlemowego.

Agnieszka Radwańska i Caroline Wozniacki są już w drugiej rundzie French Open. Polka gładko pokonała Fionę Ferro, a Dunka w trzech setach ograła Jaimee Fourlis.

RadioZET.pl/Ekstrabladet/Onet/tenisklub/KS

Oceń