Wimbledon: Cori "Coco" Gauff - 15-latka podbija londyńskie korty

Krzysztof Sobczak
02.07.2019 13:09
Coco Gauff
fot. PAP/EPA

Cori "Coco" Gauff, 15-letni amerykańska tenisistka, zszokowała świat elimininując w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu "wielką" Venus Williams. Po spotkaniu wyglądała tak, jakby chciała poprosić swoją idolkę o zdjęcie i przeprosić za to zwycięstwo. "To szaleństwo" - napisała później na InstaStory. O tej dziewczynie wkrótce może być bardzo głośno.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Marzę o grze z jedną z sióstr Williams. Dzięki Serenie zajęłam się tenisem - mówiła przed losowaniem drabinki zawodniczka, która dopiero 13 marca obchodziła 15. urodziny. W Wimbledonie występuje dzięki "dzikiej karcie" na kwalifikacje, które wygrała i została najmłodszą tenisistką w Erze Open [od 1968 - przyp. red.] w turnieju głównym.

Zobacz także

Serena Williams od zawsze była dla niej wzorem, idolem i inspiracją. Mając 11 lat została stypendystką fundacji Champ'Seed należącej do Patricka Mouratoglou, trenera 23-krotnej mistrzyni Wielkiego Szlema. Rok później triumfowała w mistrzostwach Ameryki do lat... 16, a przed 12 miesiącami w parze z Caty McNally wygrała juniorski US Open w grze podwójnej. Udział w Wimbledonie umożliwił jej kolejny z największych, Roger Federer, a dokładniej agencja Team 8 założona przez Szwajcara.

Coco Gauff - zszokowana własną grą

Po zwycięstwie 6:4, 6:4 z pięciokrotną mistrzynią Wimbledonu 15-latka rozpłakała się, a następnie zwyczajowo podeszła do siatki podziękować rywalce za grę. Tym razem jednak tak sztampowo nie było, bo młodsza z Amerykanek długo trzymała za rękę starszą o 24 lata przeciwniczkę... A w zasadzie nie przeciwniczkę, a idolkę. Wyglądało tak, jakby przepraszała ją za to zwycięstwo.

- Kiedyś już spotkałam Venus, ale nie miałam odwagi podejść. Tym razem pomyślałam: teraz albo nigdy. Powiedziałam jej: "Dziękuję za wszystko, co zrobiłaś. Bez Ciebie nie było mnie w tym miejscu" - zdradziła na konferencji prasowej.

Nastolatka zadziwiła czymś jeszcze - pokorą i podejściem do rywalek. - Odkąd skończyłam osiem lat razem z tatą modlimy się przed każdym meczem. Nie prosimy Boga o zwycięstwo, tylko o to, bym ja i moja rywalka dokończyły spotkanie w zdrowiu. Teraz po pojedynku z Venus podziękowałam zaś za tę okazję, jaką mi tu dał - wspominała.

Coco Gauff - typowa nastolatka w wielkim tenisowym świecie

- Na co dzień jestem głupkowata - wypaliła zawodniczka. Jak pół świata słucha Rihanny i Beyonce, płacze na filmach. Na komediach romantycznych? Bynajmniej. - Poprzednio płakałam podczas filmu "Avengers: koniec gry", gdy umierał Ironman, bo bardzo lubię tę postać - przyznała Gauff, która w mediach społecznościowych posługuje się przydomkiem Coco, a nie imieniem Cori.

Oprócz "głupkowatości", co mija z wiekiem, jest też bardzo skromną osobą. Światowe media informują, że jej nauczyciele dopiero w dniu awansu do drabinki głównej Wimbledonu dowiedzieli się o tym, że ich uczennica gra w tenisa. - Niektórzy do dziś nie wiedzą - śmieje się zawodniczka.

Przed każdym turniejem jej celem jest zwycięstwo. Nie inaczej jest na Wimbledonie - gdyby wygrała, stałaby się najmłodszą triumfatorką w 142-letniej historii tego turnieju. Od 1883 roku rekord należy do Lottie Dod, która w dniu finału miała 15 lat i 9 miesięcy. Gauff "przebiłaby" ją o pięć miesięcy.

W Erze Open najmłodszą zwyciężczynią Wimbledonu pozostaje Maria Szarapowa - w 2004 miała 17 lat i 75 dni.

Coco Gauff a "młoda obiecująca" Iga Świątek

Coco Gauff ma 15 lat i już była w stanie rozprawić się z siedmiokrotną wielkoszlemową mistrzynią w głównej drabince najbardziej prestiżowego tenisowego turnieju na świecie. My cały czas "młodą obiecującą" nazywamy 18-letnią Igę Świątek, mistrzynię Wimbledonu wśród juniorek z 2018 roku. Oczywiście jest to wielka nadzieja Polaków na przynajmniej tak dużą karierę jaką robiła Agnieszka Radwańska, ale powinniśmy chyba przestać mówić o jej wieku. Na razie najbardziej znaczące zwycięstwa warszawianka odniosła w Roland Garros 2019 - dotarła do czwartej rundy, eliminując 16. w rankingu Qiang Wang oraz mistrzynię olimpijską Monicę Puig.

W przeszłości aż siedem tenisistek przed 18. rokiem życia mogło pochwalić się tytułem w Wielkim Szlemie, 17-letnia Amanda Anisimova dotarła już do półfinału French Open, a w kolejce do osiągania wielkich wyników stoją m.in. Bianca Andreescu (19 lat, aktualnie 25. w rankingu WTA) czy jej rówieśniczka Dayana Yastremska (35. WTA).

RadioZET.pl/wyborcza.pl/heavy.com/PAP/KS