Zamknij

Wimbledon pójdzie na wojnę z ATP i WTA? Prawnicy badają sprawę

25.05.2022 17:32
Wimbledon 2022 pójdzie na wojnę z ATP i WTA
fot. ADRIAN DENNIS/AFP/East News

Organizatorzy Wimbledonu rozważają podjęcie kroków prawnych przeciwko ATP oraz WTA w związku z degradacją rangi turnieju i decyzją o nieprzyznawaniu punktów rankingowych za tegoroczną edycją londyńskiego Wielkiego Szlema - informuje "The Times". Sprawa może się skończyć w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) w Lozannie.

Spór na linii All England Lawn Tennis Club (AELTC), który jest organizatorem Wimbledonu - organizacje odpowiedzialne za męskie i kobiece rozgrywki, tj. ATP oraz WTA, zaostrza się. Władze światowego tenisa w odpowiedzi na wykluczenie rosyjskich i białoruskich zawodników z udziału w imprezie podjęły decyzję o nieprzyznawaniu punktów rankingowych. Stanowisko ATP i WTA poparli m.in. Novak Djoković, Rafael Nadal czy Simona Halep. Zdanie zmieniła już Paula Badosa, natomiast bardzo mocną opinię wyraziła liderka rankingu Iga Świątek.

- Martwi mnie wojna, a nie punkty - podkreśliła Polka na konferencji prasowej po zwycięskim spotkaniu pierwszej rundy French Open 2022 z Łesią Curenko, notabene Ukrainką. - Bardziej na mnie wpływa polityczny aspekt tej decyzji. Polska wspiera Ukrainę, wojna toczy się tuż za granicą mojego kraju. Moje punkty rankingowe nie mają w takiej sytuacji znaczenia - dodała, gryząc się w język, by nie powiedzieć za dużo. To jawna krytyka działań WTA i ATP, które zamiast wesprzeć ukraińskich zawodników i otoczyć ich opieką, skupiają się na szukaniu salomonowych rozwiązań. - Chciałbym wiedzieć, czy ATP broni graczy, czy Rosji? - pytał Francuz Benoit Paire.

Wimbledon 2022: Spór prawny z ATP i WTA

AELTC nie zamierza poddać się decyzji światowych władz i już teraz podejmuje kroki zmierzające być może do złożenia pozwu przeciwko ATP i WTA. Jak informuje "The Times", zatrudniono prawników, którzy mają ocenić zasadność takiego wniosku. Chodzi głównie o zwrócenie uwagi na umowę pomiędzy wszystkimi stronami. Ma się w niej znajdować zapis o gwarancjach przyznawania punktów za Wimbledon.

Brytyjscy dziennikarze donoszą ponadto, że Anglicy mogą liczyć na potężnych sojuszników. Swoje wsparcie mogą okazać organizatorzy innych turniejów wielkoszlemowych - Australian Open, US Open oraz French Open. Francuzi nie zdecydowali się na podjęcie tak drastycznego kroku i dopuścili do gry Rosjan oraz Białorusinów.

Jeśli prawnicy orzekną, że są podstawy do złożenia pozwu, czeka nas najpewniej długa batalia sądowa. Sprawa może trafić nawet do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie.

RadioZET.pl/The Times