Słynna tenisistka musi walczyć o opiekę nad synem

Krzysztof Sobczak
16.08.2017 16:42
Wiktoria Azarenka
fot. EastNews

Przed byłą liderką rankingu WTA Wiktorią Azarenką najważniejsza walka w życiu - o własne dziecko. Z tego względu Białorusinka opuściła turnieje z cyklu US Open Series i najprawdopodobniej nie wystąpi także w nowojorskim Wielkim Szlemie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W grudniu ubiegłego roku Azarenka urodziła syna Leo. Sielanka nie trwała jednak długo - pół roku później 28-latka z Mińska rozstała się ze swoim partnerem i ojcem dziecka Billy'm McKeague'm. Mężczyzna postanowił w sądzie walczyć o opiekę nad Leo twierdząc, że tenisistka ogranicza mu kontakty z synem poprzez zabieranie go na wszystkie turnieje. Sąd z kolei orzekł, że Leo musi pozostać z ojcem w Los Angeles, a była liderka rankingu WTA do czasu zakończenia sprawy nie może opuszczać Kalifornii.

Zobacz także

Z tego powodu zawodniczka nie mogła wystąpić w turniejach z cyklu USA Open Series, m.in. w Rogers Cup w Toronto oraz w Cincinnati i najprawdopodobniej nie pojedzie do Nowego Jorku na wielkoszlemowy US Open.

Walka trwa

Tenisistka nie zamierza jednak bezczynnie patrzeć na poczynania swojego byłego partnera. Jak przekazał izraelski portal Yediot Acharonot, a potwierdziły białoruskie media, "Wika" wynajęła słynnego adwokata Zeeva Valnera, który już przygotował odwołanie. Rozprawa apelacyjna ma się odbyć na Białorusi.

Niektóre źródła przekonują, że na walce o syna się nie skończy. Azarenka planuje ponoć pozwać byłego partnera o odszkodowanie z tytułu braku możliwości wykonywania swojej pracy. To od kilku do kilkunastu milionów dolarów.

Zniknęła z mediów społecznościowych

Problemy Azarenki z byłym partnerem znajdują swoje potwierdzenie także w... mediach społecznościowych. Od grudnia, a więc od narodzin Leo, Białorusinka chętnie dzieliła się zdjęciami i filmami ze swoją pociechą, jednak ostatni post zamieściła pod koniec lipca. Najpewniej ma to związek z walką o syna.

Internauci podzieleni

Sprawa Wiktorii Azarenki jest szeroko komentowana w internecie. Jej fani trzymają za nią kciuki i przekonują, że "Wika" jest dobrą matką próbującą łączyć pracę wymagającą wielu podróży z rodzicielstwem, inni zwracają uwagę, że w kwestii opieki nad dzieckiem matki są często faworyzowane, a uczucia i potrzeby ojca są marginalizowane.

RadioZET.pl/Sportowe Fakty/Daily Mail/KS