US Open tylko dla najlepszych. Pandemia wymusiła zmiany

17.06.2020 18:28
US Open
fot. Shutterstock

Organizatorzy wielkoszlemowego turnieju tenisowego US Open poinformowali, że w tym roku z powodu ograniczeń wynikających z pandemii koronawirusa oraz ze względu na środki bezpieczeństwa zrezygnowano z przeprowadzenia kwalifikacji oraz rywalizacji mikstów i zmagań juniorskich.

W zaplanowanym w dniach 31 sierpnia-13 września US Open wystartuje po 128 uczestników w singlu kobiet i mężczyzn oraz po 32 deble, zamiast zwyczajowych 64. Rywalizacja toczyć się będzie bez udziału kibiców.

Na różnego rodzaju rekompensaty w związku z odwołaniem kwalifikacji, turnieju par mieszanych oraz zawodów juniorskich organizatorzy, czyli Amerykańska Federacja Tenisowa (USTA), przeznaczy 6,6 mln dolarów. Środki te trafią do zawodowych organizacji WTA (kobiety) i ATP (mężczyźni), aby wykorzystały je np. na zorganizowanie dodatkowych imprez w celu zdobycia punktów rankingowych.

US Open: Turniej z Cincinnati przeniesiony do Nowego Jorku

Formą zadośćuczynienia dla niżej notowanych graczy ma być też nieco szersza formuła turniejów ATP i WTA, które tradycyjnie odbywają się w Cincinnati, a teraz zostaną przeniesione do Nowego Jorku i również zostaną przeprowadzone na reprezentacyjnym obiekcie Billie Jean King National Tennis Center. Ich termin to 19-28 sierpnia, czyli bezpośrednio przed US Open. Łączna pula nagród wszystkich imprez wyniesie 60 mln dolarów.

Polska tenisistka wyszła za mąż. "Ślub w maseczce" [ZDJĘCIA]

Podczas meczów w obu turniejach trybuny będą puste.

- Decyzja o organizacji obu turniejów bez fanów nie była łatwa, ale była jedyną słuszną. Aby zminimalizować ryzyko epidemiologiczne, musieliśmy ograniczyć liczbę osób, które w trakcie rywalizacji będą na obiekcie - przyznała dyrektorka US Open Stacey Allaster.

US Open: Obostrzenia w dobie pandemii

Amerykańska federacja, przy współpracy z ATP, WTA oraz ekspertami medycznymi, opracowała kompleksowy plan bezpieczeństwa higienicznego.

- Po prawie trzech miesiącach konsultacji jestem pewny, że mamy plan, który jest bezpieczny, opłacalny i optymalny dla tenisa w tym konkretnym momencie - uważa prezes USTA Patrick Galbraith.

Ograniczeniu ryzyka ma służyć m.in. scentralizowanie dwóch imprez w jednym miejscu, by zapewnić spójne środki bezpieczeństwa dla wszystkich uczestników, łącznie z testowaniem na obecność koronawirusa, dezynfekcją, zasadami poruszania się po obiekcie oraz organizacją transportu.

Jak zapowiedziała USTA, ograniczenie w liczbie osób zaangażowanych w przeprowadzenie turniejów dotyczyć będzie zarówno tenisistów, ich sztabów, jak i organizatorów, wszelkiego personelu pomocniczego czy obsługi medialnej, w tym nadawców telewizyjnych.

Wielu tenisistów ze światowej czołówki zgłaszało przed ostatecznymi decyzjami organizatorów obiekcje dotyczące m.in. podróży do Nowego Jorku i zaproponowanych przez organizatorów dodatkowych zasad bezpieczeństwa. W tym gronie byli m.in. liderzy rankingów WTA i ATP Australijka Ashleigh Barty i Serb Novak Djoković oraz będący drugą rakietą świata i broniący tytułu Hiszpan Rafael Nadal. Na pewno w obsadzie zabraknie Szwajcara Rogera Federera, który poddał się drugiej w tym roku operacji kolana i nie wróci już na kort w tym sezonie. Według rumuńskich mediów z występu na Flushing Meadows zrezygnuje też wiceliderka zestawienia WTA Simona Halep, która chce się skupić na jesiennych startach w Europie.

Rozgrywki tenisowe zawieszone

Na początku marca wstrzymano wszystkie zawody pod szyldem WTA, ATP i ITF. Zgodnie z oficjalnymi komunikatami nie zostaną wznowione przed końcem lipca. Pierwsze turnieje mają się odbyć od 3 sierpnia w Palermo na Sycylii - kobiety oraz od 14 sierpnia w Waszyngtonie - mężczyźni.

Pandemia koronawirusa w dużym stopniu dotknęła USA, a zwłaszcza stan Nowy Jork. Według ostatnich danych w Stanach Zjednoczonych zakażonych było lub jest ponad 2,1 mln osób, z czego prawie 117 tys. zmarło.

Posłuchaj podcastu

RadioZET.pl/PAP