Zamknij

US Open: Williams nie wyrówna rekordu, Azarenka w finale turnieju

11.09.2020 08:29
Serena Williams
fot. PAP/EPA

Serena Williams przegrała w meczu półfinałowym US Open z Wiktorią Azarenką 6:1, 3:6, 3:6. To oznacza, że Amerykanka nie zdobędzie 24. tytułu wielkoszlemowego i nie wyrówna rekordu wszech czasów Australijki Margaret Court.

Szlagierowy pojedynek z będącą 27. rakietą świata Azarenką nie zawiódł pod kątem emocji i zwrotów akcji. Zawodniczka z Mińska tuż przed rozpoczęciem US Open zwyciężyła w turnieju WTA rozgrywanym w tym roku także na obiektach Flushing Meadows (bez wychodzenia na kort w finale po walkowerze Osaki). Była to pierwsza wygrana przez nią impreza cyklu od ponad czterech lat. W obecnych zmaganiach wielkoszlemowych przeważnie szybko przechodziła kolejne rundy, o czym przekonała się w trzeciej rundzie Iga Świątek.

Williams, jakby nie chcąc dać szansy na rozkręcenie się będącej ostatnio na fali przeciwniczce, w pierwszym secie zaczęła bardzo mocno. Co chwilę posyłała na stronę rywalki potężne serwisy i forhendy. W efekcie oddała w tej partii niżej notowanej z zawodniczek tylko jednego gema i po 34 minutach objęła prowadzenie w meczu. Miała już wówczas na koncie 13 uderzeń wygrywających przy zaledwie czterech u Azarenki, która dodatkowo zaliczyła cztery podwójne błędy.

US Open: Porażka Williams, Azarenka w finale

Potem jednak role się odwróciły. Rozpędzona dotychczas Amerykanka opadała stopniowo z sił, czego efektem była szybko rosnąca liczba pomyłek, które z kolei u siebie ograniczyła Białorusinka. Reprezentantka gospodarzy zmarnowała w drugim gemie okazję na przełamanie. Druga z zawodniczek popisała się zaś w drugiej odsłonie dwoma "breakami" i doprowadziła do remisu.

Kolejne wymiany kosztowały Williams wiele wysiłku, a po każdym punkcie wydawała z siebie głośny krzyk. W drugim gemie, po jednej z dłuższych wymian, przystanęła, pochylając się i ciężko oddychając, a jednocześnie trzymając się za lewą kostkę. Poprosiła wtedy o przerwę medyczną, a po powrocie na kort początkowo zupełnie nie była w stanie przeciwstawić się Azarence, która objęła prowadzenie 3:0. Amerykanka nie rezygnowała z walki, ale uchroniło ją to jedynie przed kolejną stratą podania. Losów tej odsłony i niemal dwugodzinnego meczu już nie odwróciła. Białorusinka na koniec posłała dwa asy.

- Może w pewnym momencie za bardzo zdjęłam nogę z gazu. Oczywiście, że jestem rozczarowana, ale też jednocześnie zrobiłam dziś wszystko, co mogłam. W innych sytuacjach byłam blisko, a mogłam zrobić więcej, ale dziś dałam z siebie naprawdę dużo. Nie sądzę, by mój problem z nogą miał wpływ na to, że przegrałam - podsumowała Williams.

Azarenka zmierzyła się z nią po raz 23., ale dopiero piąty raz wyszła z ich konfrontacji zwycięsko. Nigdy wcześniej nie wygrała ze słynną rywalką w Wielkim Szlemie, a spotkały się w takich turniejach 11 razy.

- Serena w pierwszym secie zakopała mnie w wielkiej dziurze i musiałam się krok po kroku wspinać, by się z niej wydostać. Cieszę się, że odwróciłam losy meczu, co na pewno nie było łatwe - zaznaczyła Białorusinka.

RadioZET.pl/PAP