US Open: Sędzia odsunięty od prowadzenia meczów sióstr Williams

20.08.2019
Aktualizacja: 20.08.2019 12:23
Sędzia Carlos Ramos nie poprowadzi meczów sióstr Williams
fot. Antoine Couvercelle / Panoramic/Imago Sport and News/East News

Sędzia Carlos Ramos nie poprowadzi żadnego spotkania Sereny i Venus Williams w rozpoczynającym się 26 sierpnia wielkoszlemowym US Open 2019. Decyzja Amerykańskiej Federacji Tenisa wzbudziła ogromne kontrowersje.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Kłamca i złodziej - takie "miano" otrzymał od Sereny Williams sędzia Carlos Ramos podczas ubiegłorocznego finału zmagań na Flushing Meadows. Arbiter najpierw upomniał zawodniczkę za niedozwolone komunikowanie się z siedzącym na trybunach trenerem Patrickiem Mouratoglu, następnie odjął jej punkt za roztrzaskanie rakiety, a na koniec zabrał gema za zwyzywanie go.

Zobacz także

Całe zamieszanie odbiło się na późniejszej zwyciężczyni Naomi Osace. Podczas wręczania trofeum amerykańska publiczność wygwizdała Ramosa, psując tym samym jedną z najpiękniejszych chwil w karierze Japoki. 21-latka popłakała się.

Williams przeprosiła później swoją rywalkę, ale kontynuowała krucjatę przeciwko sędziemu. Jego decyzje nazwała "seksistowskim atakiem", dodając, że "mężczyźnie nigdy by nie odjął punktu". Portugalczyk areny US Open opuszczał w eskorcie policji w obawie przed linczem amerykańskich kibiców.

Carlos Ramos nie poprowadzi meczów Sereny i Venus Williams

Organizatorzy nowojorskiej lewej Wielkiego Szlema postanowili odsunąć Carlosa Ramosa od prowadzenia nie tylko spotkań Sereny, ale także jej starszej siostry Venus Williams. Wszystko w obawie przed skandalem.

- Nie musimy do tego wracać. W imprezie odbędzie się ponad 900 spotkań i Carlos będzie miał dużo roboty. Chcemy skoncentrować się na rywalizacji i iść naprzód - powiedziała Stacey Allister, dyrektor generalna amerykańskiej federacji.

Skandal jednak jest, bo kibice, dziennikarze i eksperci nie kryją oburzenia taką decyzją. Wielu z nich podkreśla, że zawodnicy nie mogą decydować o obsadzie sędziowskiej. Sympatie i antypatie nie mogą mieć na to żadnego wpływu, a tak się stało w tym przypadku.

RadioZET.pl/TVN 24/KS