Zamknij

To dlatego Świątek rozpłakała się na korcie. Wskazała przyczynę

Maciej Walasek
15.05.2022 18:00

Iga Świątek tuż po zwycięstwie w WTA w Rzymie rozpłakała się na korcie. W rozmowie z Canal+ liderka światowego rankingu wyjaśniła, co było powodem takiego zachowania.

Iga Świątek
fot. PAP/EPA

Iga Świątek kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, nie mając sobie równych. Tak samo było w czasie WTA w Rzymie. Polka zdemolowała w finale Ons Jabeur 6:2, 6:2 i po raz drugi z rzędu sięgnęła po to trofeum. Jednocześnie 20-latka śrubuje rekord 28 meczów bez porażki. Zaraz po piłce na wagę triumfu Świątek padła na kort i zalała się łzami. W czasie rozmowy z Canal+ tenisistka z Raszyna ujawniła, co było tego przyczyną.

- Emocje były spore. Ciężko to opisać. Pierwszy raz chyba miałam taką reakcję. Cała zapłakana byłam. Ten tydzień był bardzo dla mnie ciężki, mimo że wszystkie mecze zamknęłam w dwóch setach - tłumaczyła.

Świątek popłakała się na korcie. Zdradziła, co było powodem

- Pierwszy raz udało mi się obronić jakiś tytuł. To niesamowite uczucie. Widać, jak dużo włożyliśmy pracy w to wszystko. Nie wiem, jak smakuje obrona tytułu, bo... w środku nie było tiramisu, ale wieczorem nadrobię - dodała.

Na koniec Iga Świątek przyznała, że nie przywiązywała do finału szczególnej wagi, lecz potraktowała go jak każdy inny mecz. - Nie dałabym rady bez mojego sztabu, bardzo pomaga mi Daria w utrzymaniu nastawienia. Cieszę się więc, że są ze mną i że każdy mecz gramy wspólnie na sto procent - podkreśliła.

Teraz tenisistkę czeka kilka dni odpoczynku. Za tydzień Polka wystartuje w drugim wielkoszlemowym turnieju w tym sezonie - French Open.

loader

RadioZET.pl