Zamknij

Świątek zaskoczyła po porażce w WTA Finals. Niespodziewane słowa Polki

14.11.2021 10:36
Iga Świątek
fot. PAP/EPA

Iga Świątek zabrała głos po porażce z Aryną Sabalenką pożegnała się z awansem do półfinału w WTA Finals. Mimo przegranej 20-latka wyjaśniła, że czuję się "wygrana".

Iga Świątek po przegranej inauguracji w WTA Finals z Marią Sakkari 2:6, 4:6 nie mogła pozwolić sobie na przegraną w drugim meczu. Polka musiała pokonać Arynę Sabalenkę, tym bardziej że jej poprzednia rywalka przegrała z Paulą Badosą, dlatego 20-latka musiała zwyciężyć w drugim starciu.

Z początku wszystko szło po myśli Świątek, która wymuszając błędy na Białorusince, w niecałe 40 minut wygrała seta 6:2. W drugiej partii zawodniczka z Raszyna zacięła się w piątym gemie, oddając podanie przeciwniczce. Dzięki temu Sabalenka złapała swój rytm gry i doprowadziła do remisu, pokonując Polkę 6:2.

Trzeci decydujący set był zaciętą walką, w której żadna z tenisistek nie zamierzała odpuścić. Świątek próbowała odnaleźć styl gry z początku meczu, a Sabalenka raz popełniała błędy serwisowe, by po chwili rehabilitować się, popadając ze skrajności w skrajność. Ostatecznie w tie-breaku w jedenastym gemie Białorusinka przełamała Polkę i wygrała 7:5.

Świątek zaskoczyła po porażce w WTA Finals: Wygrałam

- Mimo porażki czuję się, jakbym to ja wygrała 2:1. Pokazałam może nie idealny, ale fajny tenis i miałam przyjemność z gry. Pokonałam swój stres i wątpliwości, które pojawiły się w mojej głowie po pierwszym spotkaniu w Guadalajarze. Cieszę się, że po przegranej z Sakkari się podniosłam, bo jeśli podnosisz się cały rok od stycznia, to z czasem to podnoszenie staje się coraz trudniejsze. Dlatego też bilans dnia jest dla mnie pozytywny. Dużo mnie to wszystko nauczyło - powiedziała Świątek.

Hurkacz - Miedwiediew: Transmisja TV online. Gdzie obejrzeć na żywo ATP Finals?

- Skorzystałam ze wszystkich narzędzi, jakie miałam. Rywalka wróciła do gry, bo tego można było się spodziewać po zawodniczce ze światowej czołówki. Jej postawa sprawiła, że zgubiłam trochę rytm, a najlepszym tenisistkom takie coś się nie zdarza. To jeszcze przede mną - podkreśliła.

Na pożegnanie z WTA Finals Iga Świątek podejmie Paulę Badosę.

RadioZET.pl