Zamknij

Rywalka Świątek przyniosła piwo na konferencję. "Poprawi mi nastrój po porażce"

08.09.2022 11:32
Rywalka Świątek przyniosła piwo na konferencję. "Poprawi mi nastrój po porażce"
fot. US Open/ screen

Jessica Pegula po przegranym ćwierćfinale US Open z Igą Świątek przyszła na konferencję prasową z puszką Heinekena w ręce. - To ma mi pomóc przy kontroli dopingowej. Ale szczerze mówiąc poprawia mi to nieco mój nastrój po porażce – wyznała amerykańska tenisistka.

Pegula nie ukrywała, że wynik meczu był dla niej bardzo rozczarowujący. Amerykanka po raz pierwszy awansowała do ćwierćfinału US Open, ale na drodze do awansu do kolejnej rundy stanęła Iga Świątek. - Jestem naprawdę wk.... i zniechęcona. Być może jutro będę w stanie dostrzec jakieś pozytywy. Przepraszam, ale bardzo chciałam awansować do finału, szczególnie że miałam okazję zrobić to na własnej ziemi. Ale chciałabym też wreszcie - na poziomie ćwierćfinału - zagrać z kimś innym niż Ash Barty czy Iga - powiedziała Pegula.

Jessica Pegula w pierwszym secie przełamała Igę Świątek i prowadziła 3:2, ale potem straciła cztery gemy z rzędu i ostatecznie przegrała seta. - Iga w pewnym momencie zmieniła rakietę. Być może chciała zapanować lepiej nad piłkami, na które narzeka. To był dobry ruch z jej strony. Od tamtej pory jej piłki już tak nie latały. Grała lepiej, a ja zaczęłam popełniać głupie błędy i nie trafiałam w kort – podkreśliła Pegula.

Rywalka Igi Świątek: mecze z nią są wyzwaniem 

W drugim secie sytuacja była jeszcze bardziej szalona, bo doszło aż do dziesięciu przełamań po obu stronach. Pegula doceniła Polkę i podkreśliła, że jej największym atutem jej poruszanie się po korcie. Co do wyznania, że nie chce już spotykać się z Świątek na poziomie ćwierćfinału Pegula wyjaśniła, iż to wynikało tylko z frustracji, gdyż nie udało się jej dojść do półfinału. Nie ma nic przeciwko graniu z Polką, bo jest ona najlepsza na świecie.

- Nie lubię przegrywać, ale lubię wyzwania i mecze z Igą zawsze są dla mnie wyzwaniami. Są także szansą na to, aby podnieść swoje umiejętności i tego nie można przecenić. Poza tym dzisiejszy mecz był po prostu fajny – zakończyła.

Amerykanka pojawiła się na konferencji prasowej z puszką Heinekena w ręce. "To ma mi pomóc przy kontroli dopingowej. Ale szczerze mówiąc poprawia mi to nieco mój nastrój po porażce" - wyznała.

Iga Świątek w półfinale US Open zmierzy się z Aryną Sabalenką. Mecz zostanie rozegrany w nocy z czwartku na piątek około godziny 2:30 czasu polskiego na Arthur Ashe Stadium w Nowym Jorku.

RadioZET.pl/PAP/Tomasz Moczerniuk