Zamknij

Rosjanie przypisują sobie sukces Rybakiny. Wcześniej jej nie chcieli

06.07.2022 22:28
Rybakina w półfinale Wimbledonu
fot. PAP/EPA

Rosjanie nie widzieli dla niej miejsca w tenisie, dlatego w 2018 roku zdecydowała się reprezentować Kazachstan. Szybko dołączyła do czołówki, a w środę po raz pierwszy w karierze awansowała do półfinału turnieju wielkoszlemowego. Teraz z sukcesu Jeleny Rybakiny cieszą się dwa kraje, ale tylko jeden ma ku temu podstawy. I nie jest to Rosja.

Jelena Rybakina urodziła się w Moskwie 17 czerwca 1999 roku. Chwilę po uzyskaniem pełnoletności postanowiła zmienić obywatelstwo i występować pod flagą Kazachstanu. Wszystko przez niezdecydowanie krajowej federacji.

"Do 2018 Rybakina grała w barwach Rosji, ale w naszym kraju uznano ją za mało obiecującą zawodniczkę i nie zdecydowano się na wsparcie finansowe jej kariery. W Kazachstanie nie widzieli tego problemu. Jelena otrzymała doskonałe warunki i już 1,5 roku później dokonała imponującego skoku z końca drugiej setki na 25. miejsce rankingu WTA" - czytamy na stronie sport-express.ru w artykule zatytułowanym "Rybakina w półfinale Wimbledonu. Była Rosjanka odniosła przekonujące zwycięstwo nad Tomljanović".

"Była Rosjanka" w półfinale Wimbledonu

Rosjanie, a także Białorusini zostali wykluczeni z Wimbledonu 2022 ze względu na wojnę w Ukrainie. Kibice z tego kraju nie mogą emocjonować się poczynaniami Daniiła Miedwiediewa, Darii Kasatkiny, Andriej Rubliowa czy Aryny Sabalenki, dlatego doszukują się korzeni u zawodników reprezentujących inne nacje. I tak w Londynie bardzo dobrze zaprezentowały się Amerykanka Amanda Anisimova i właśnie Kazaszka Jelena Rybakina. Teraz Rosjanie próbują przypisywać sobie ich sukcesy, przypominając na każdym kroku o ich pochodzeniu.

Gwoli ścisłości, choć oczywiście to inny kontekst, my przez lata podobnie czyniliśmy z Angelique Kerber, Caroline Wozniacki czy Sabine Lisicki, a także z piłkarzami Miroslavem Klose i Lukasem Podolskim.

Rybakina: Chcę, by wojna szybko się skończyła

Rosyjscy sportowcy nie mogą nazywać wojny wojną. Po powrocie do kraju mogłoby im za to grozić nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Dlatego - podobnie jak zwykli obywatele Rosji - boją się mówić prawdę o inwazji na Ukrainę. Rybakina, która ma podwójne obywatelstwo, po zwycięstwie z Alją Tomljanović odważnie zajęła stanowisko w tej sprawie.

- Chcę, żeby wojna skończyła się najszybciej, jak to możliwe - powiedziała na konferencji prasowej. - Oczywiście przykro mi, że Rosjan i Białorusinów nie ma w Londynie. Oni nie wybierali, gdzie się urodzą. Mam nadzieję, że w przyszłym roku wszystko wróci do normy - dodała.

W półfinale Wimbledonu Jelena Rybakina zagra z Simoną Halep. Rumunka uważana jest za faworytkę tej imprezy.

Zobacz także

RadioZET.pl/reuters.com/sport-express.com