Zamknij

Wzruszające sceny w Londynie. Roger Federer zakończył sportową karierę

24.09.2022 01:26

Ze łzami w oczach, przy ogłuszającym dopingu i w pięknej oprawie Laver Cup - w takiej scenerii podczas imprezy w Londynie swoje ostatnie spotkanie w karierze rozegrał Roger Federer. Szwajcarski tenisista przeszedł na sportową emeryturę.

Roger Federer
fot. GLYN KIRK/AFP/East News

- Jutro rano mam trening, ale dziś spanie musi poczekać - napisała Iga Świątek i wyraźnie wskazała, że zamierza śledzić ostatni w karierze mecz jednego z największych przedstawicieli "białego sportu" w historii, Rogera Federera. Z mediów społecznościowych można było się dowiedzieć, że podobne plany na piątkowy wieczór mieli Agnieszka Radwańska, Magdalena Fręch czy Kamil Majchrzak, a Carlos Alcaraz co chwilę publikował emotikony z "zapłakaną buzią". Cały tenisowy świat chciał chociaż w ten sposób, przed telewizorem, złożyć hołd 20-krotnemu zwycięzcy turniejów wielkoszlemowych.

Federer już 15 września zapowiedział, że zamierza zakończyć sportową karierę podczas Laver Cup w Londynie, w O2 Arenie, gdzie przez lata odbywał się turniej ATP Finals. Singla jednak nie rozegrał, lecz wystąpił w parze deblowej z Rafaelem Nadalem, innym wybitnym tenisistą, przeciwko amerykańskiemu duetowi Frances Tiafoe - Jack Sock. Wynik w tej konfrontacji miał drugorzędne znaczenie, najważniejsze było godne pożegnanie 41-letniego Szwajcara.

Roger Federer zakończył karierę

Roger Federer, który swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł zdobył 19 lat temu w rozgrywanym w Londynie Wimbledonie, był głównym aktorem tego widowiska. Można było odnieść wrażenie, że kibice czekają tylko na jego serwis, kolejne uderzenie, punkt. Nadal z kolei robił wszystko, by nie zepsuć koledze święta i choć to turniej towarzyski, pokazowy, prezentował się tak, jakby rywalizował w swoim ulubionym French Open. Amerykanie nie zamierzali jednak ustąpić, dzięki czemu oglądaliśmy naprawdę dobry mecz.

W pierwszym secie kluczowy okazał się dziesiąty gem, w którym Federer i Nadal przełamali podanie Tiafoe. W drugiej partii Amerykanie dość szybko zdobyli przewagę przy serwisie Nadala (1:2), jednak stracili ją i dali się dogonić na 3:3. Sytuacja z premierowej odsłony mogła się powtórzyć, ale tym razem przyjezdni zza oceanu obronili się, a następnie zamknęli tego seta w tie-breaku. O wszystkim decydował więc super tie-break.

Lepiej trudy tego pojedynku znieśli Sock oraz Tiafoe i to oni dopisali cenne "oczko" do dorobku "światowego" zespołu.

Co Federer powiedział po meczu?

- To był cudowny dzień. Jestem szczęśliwy, a nie smutny. Przeżywam to, bo to wszystko było po raz ostatni. Cieszę się, że mam to już za sobą - powiedział Federer. Przy podziękowaniach dla płaczącego Nadala, pozostałych kolegów obecnych w Londynie, Roda Lavera, rozkleił się. - Zależało mi na tym, by to pożegnanie odbyło się w obecności kolegów, a nie w samotności - dodał.

- Kochałem ten sport - mówił. Wiele razy przerywał wywiad, próbując się pozbierać. - Musimy przez to przechodzić? - odparł, gdy prowadzący rozmowę Jim Courier zapytał go o rodzinę.

Laver Cup - zasady, wyniki

W Laver Cup rywalizują dwie 6-osobowe drużyny. W składzie jednej ekipy znajdują się zawodnicy z Europy, w drugiej przedstawiciele "reszty świata", głównie Amerykanie, ale też m.in. Australijczyk Alex De Minaur. W piątek odbyły się cztery mecze, a zwycięzca otrzymał jeden punkt. W sobotę za wygrane będą przyznawane dwa punkty, a w przypadku remisu 12-12 wszystko rozstrzygnie się w niedzielę. Po pierwszym dniu jest remis 2-2.

loader

Roger Federer/Rafael Nadal - Frances Tiafoe/Jack Sock 6:4, 6:7(2), 9-11

RadioZET.pl