Zamknij

Radwańska żartuje z meczu ze Świątek: "Jestem najodważniejszą dziewczyną"

04.07.2022 22:58
Radwańska żartuje z meczu ze Świątek
fot. GLYN KIRK/AFP/EastNews

- Zgodziłam się od razu, aczkolwiek potem pomyślałam: w co ja się wpakowałam najlepszego?. Żartuję, że jestem chyba najodważniejszą dziewczyną w Polsce - mówi Agnieszka Radwańska, która 23 lipca w Krakowie zagra towarzysko z Igą Świątek. Spotkanie odbędzie się z inicjatywy liderki rankingu WTA, a cały dochód zostanie przeznaczony na pomoc ofiarom wojny w Ukrainie.

"Iga Świątek i przyjaciele dla Ukrainy" - to jedno z najważniejszych wydarzeń tenisowych 2022 roku. Liderka rankingu WTA od początku wojny w Ukrainie występuje na korcie z przypiętą do czapki niebiesko-żółtą wstążką, angażuje się w różne projekty pomocowe i nazywa sprawy po imienia. Nie unika tematu, a głośno wyraża swoje zdanie. - Martwi mnie wojna, a nie punkty - mówiła 21-latka przed Wimbledonem.

Za słowami idą też czyny. W środę mistrzyni French Open 2020 i 2022 ogłosiła, że 23 lipca w Krakowie odbędzie się turniej charytatywny z udziałem Agnieszki Radwańskiej, Martyna Pawelskiego i Serhija Stachowskiego. "Całkowity dochód z wydarzenia, m.in. ze sprzedaży biletów, zostanie przekazany na wsparcie dzieci i nastolatków dotkniętych wojną w Ukrainie" - napisała w komunikacie. Do Małopolski przyjadą też ambasadorowie projektu UNITED 24, najlepsza ukraińska tenisistka ostatnich lat Jelina Switolina oraz były znakomity napastnik Andrij Szewczenko.

Radwańska "przerażona" meczem z Igą Świątek

Zbiórka pieniędzy dla ofiar rosyjskiej inwazji to kluczowa kwestia, ale popularna "Isia" przekonuje, że zawodnicy będą chcieli dać dobre show i nagrodzić publiczność za przybycie. Radwańska, która zakończyła karierę cztery lata temu, jest trochę "przerażona" czekającym ją wyzwaniem.

- Mam nadzieję, że Iga nie będzie grała na serio - żartuje finalistka Wimbledonu sprzed dekady. - Wiadomo, że to nie będzie takie granie całkiem na poważnie, ale postaramy się pokazać z jak najlepszej strony. Nigdy nawet nie odbijałyśmy piłki ze sobą. Żadna z nas nie wie, jaką piłkę posyła ta druga. To dla nas małe wyzwanie. Z jednej strony nie mogę się doczekać, z drugiej strony jest mała niepewność - dodaje. O idei dowiedziała się w kwietniu.

- Iga zadzwoniła do mnie po Stuttgarcie, wtedy był pierwszy zarys pomysłu. Miałam więc dwa miesiące, żeby coś więcej zrobić. Myślę, że fani tenisa w Polsce na to czekają. Pewnie inaczej by było, gdybyśmy obie były wciąż w tourze, a wiele osób nie do końca pamięta, że już nie trenuję normalnie. Zobaczymy, na ile podczas tego meczu pozwoli mi zdrowie - podkreśla była wiceliderka rankingu WTA.

Aktualnie Agnieszka Radwańska przebywa w Londynie. We wtorek rozpocznie zmagania w turnieju legend Wimbledonu, a jej partnerką deblową będzie Jelena Janković.

RadioZET.pl/sport.pl