Radwańska nie przyjęła przeprosin agenta Szarapowej za nazwanie jej "czeladniczką"

10.05.2017 17:10
sport

Agent Marii Szarapowej Max Eisenbud przesłał mailowo przeprosiny do Caroline Wozniacki i Agnieszki Radwańskiej za nazwanie je "czeladniczkami". Obie tenisistki nie przyjęły tych przeprosin.

Agnieszka Radwańska fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Pod koniec kwietnia, kiedy Rosjanka wracała po 15-miesięcznej dyskwalifikacji za doping, Eisenbud, broniąc "Maszy" przed krytyką ze strony tenisowego środowiska, personalnie obraził Dunkę i Polkę. Agent powiedział, że nieobecność Sereny Williams (ciąża), Szarapowej, a także Kvitovej i Azarenki (obie wkrótce powrócą do rywalizacji - pierwsza po urazie ręki, druga po urodzeniu dziecka) jest jedyną szansą dla tenisistek pokroju Radwańskiej i Wozniacki, by wygrać turniej wielkoszlemowy. Przy okazji nazwał je "czeladniczkami".

Była to jego reakcja na słowa Wozniacki i Radwańskiej na temat faworyzowania Szarapowej oraz ułatwiania jej powrotu po wpadce dopingowej przez organizatorów poprzez masowe przyznawanie jej "dzikich kart". - Gdyby to ode mnie zależało, Maria nigdy nie dostałaby "dzikiej karty" - zdradziła w jednym z wywiadów "Isia".

Mail to za mało

Max Eisenbud postanowił wreszcie przeprosić obie zawodniczki. - Jest mi naprawdę przykro i mam nadzieję, że mi wybaczycie. To nie był moment, z którego mógłbym być dumny. To była emocjonalna chwila podczas wywiadu. Nieracjonalne słowa i po prostu naprawdę głupie. Caroline, twoja kariera jest niesamowita i będzie kontynuowana. Pewnego dnia znajdziesz się w Galerii Sław tego sportu - napisał Eisenbud do Wozniacki. Identycznego maila, rzecz jasna z innym imieniem, otrzymała krakowianka.

Jak informuje Eurosport.Onet.pl, zarówno Wozniacki, jak i Radwańska odrzuciły taką formę przeprosin.

- Absolutnie nie akceptuję takiej formy przeprosin. Jeżeli ten pan ma odwagę i jest prawdziwym mężczyzną, to powinien mieć na tyle honoru, żeby przeprosić mnie i Karolinę w taki sam sposób, w jaki nas obraził, a więc publicznie. Przede wszystkim nie powinien w ogóle mówić o nas takich rzeczy. To świadczy, że po prostu nie panuje nad swoimi emocjami. Moim zdaniem jego postępowanie jest niedopuszczalne - powiedziała w rozmowie z portalem "Isia".

Warto przypomnieć, że Wozniacki, choć rzeczywiście nigdy nie wygrała turnieju wielkoszlemowego, przez blisko 70 tygodni zajmowała 1. miejsce w rankingu WTA. Radwańska przez pewien czas była druga, a od kilku lat niezmiennie plasuje się w czołowej dziesiątce. Obecnie jest 7.

RadioZET.pl/Onet/KS

Oceń