Zamknij

Ojciec i siostra namawiali Nadala do poddania meczu. "Nienawidzę tego robić"

06.07.2022 23:28
Ojciec Nadala namawiał go do poddania meczu
fot. Twitter/Simon Haering/screen

Rafael Nadal mimo problemów zdrowotnych pokonał w pięciu setach Taylora Fritza i awansował do półfinału wielkoszlemowego Wimbledonu 2022. W trakcie pojedynku kamery uchwyciły tajemnicze gesty ojca i siostry tenisisty. Po meczu Hiszpan potwierdził spekulacje, że jego bliscy namawiali go do poddania spotkania.

Rafael Nadal cierpi na syndrom Muellera-Weissa, polegającym na powodujących ból deformacjach kości trzeszczki. W Wimbledonie 2022 większe problemy niż ze stopą ma jednak z mięśniami brzucha. Od początku turnieju gra w specjalnych plastrach, które mają zwiększyć jego komfort. W środę kłopoty zdrowotne ponownie dały o sobie znać.

Rekordzista pod względem liczby wielkoszlemowych tytułów (22) w ćwierćfinale w Londynie mierzył się z rozstawionym z "11" Taylorem Fritzem. Amerykanin wygrał pierwszą partię 6:3, ale w drugiej lepszy okazał się Nadal (7:5). W międzyczasie Hiszpan poprosił o pomoc fizjoterapeuty z powodu problemów z mięśniami brzucha. Właśnie wtedy kamery zaobserwowały ojca i siostrę tenisisty, którzy wykonywali w jego kierunku tajemnicze gesty. Po spotkaniu gracz wyjaśnił, o co chodziło.

Bliscy Nadala zachęcali go do kreczu [WIDEO]

- W drugim secie tata i siostra mówili mi, żebym zszedł z kortu. Dla mnie skreczowanie w środku meczu jest trudne. Zrobiłem to kilka razy w mojej karierze, ale nienawidzę tego robić. Zawsze po prostu próbuję - powiedział Rafa na konferencji prasowej. Tuż po spotkaniu przyznał, że z powodu bólu musiał zmienić sposób serwowania i nie mógł tego robić z pełną mocą.

W półfinale Wimbledonu 2022 Rafael Nadal zmierzy się z Nickiem Kyrgiosem. W drugiej parze Novak Djoković zagra z reprezentantem gospodarzy, Cameronem Norrie. Oba spotkania odbędą się w piątek, choć występ Hiszpana stoi pod znakiem zapytania.

- Nic nie mogę obiecać. Jeśli dziś powiem, że zagram, a jutro się wycofam, to będę kłamcą. Wszystkie decyzje ostatecznie podejmuję ja, ale muszę się skonsultować. Są ważniejsze rzeczy w życiu, niż wygranie Wimbledonu. Na przykład zdrowie - przyznał. Dodał, że "miał po prostu gorszy dzień", a ból towarzyszy mu od kilku dni.

RadioZET.pl/Twitter Dawid Żbik